sobota, 3 października 2026
Dziennik Faktów
Najnowsze
Polska

Atak na ukraińskie nastolatki w Bielsku-Białej. Sprawca zatrzymany

W Bielsku-Białej doszło do słownego ataku na ukraińskie nastolatki. Mężczyzna, który dopuścił się agresji, został zatrzymany przez policję, a incydent wywołał szeroką dyskusję społeczną i polityczną.

Polska

Do zdarzenia doszło 6 lipca 2026 roku w autobusie miejskim w Bielsku-Białej. Mężczyzna zaatakował słownie ukraińskie dziewczynki, zwracając się do jednej z nich obraźliwymi słowami i każąc jej opuścić Polskę. Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej potwierdził, że sprawcą napaści był ich pracownik, zatrudniony na stanowisku kierowcy, który od dłuższego czasu przebywał na zwolnieniu lekarskim.

Reakcja i zatrzymanie sprawcy

Minister spraw wewnętrznych, Marcin Kierwiński, poinformował tego samego dnia o zatrzymaniu sprawcy przez policję. Podkreślił, że każda forma agresji spotka się ze zdecydowaną reakcją państwa, co ma być przestrogą dla hejterów. "Nie będziecie bezkarni", zaznaczył minister.

Komentarze polityków i środowiska

Incydent w autobusie wywołał falę komentarzy w mediach społecznościowych, w tym ze strony polityków, dziennikarzy i innych osób publicznych. Kamila Gasiuk-Pihowicz z Koalicji Obywatelskiej stwierdziła, że agresor "dzielnie kontynuuje to, co zaczął Braun, Zajączkowska, Mentzen, a teraz na sztandary wziął Czarnek i Morawiecki", określając to jako "koalicję nienawiści".

Poseł Centrum, Sławomir Ćwik, skierował swoje słowa do polityków Konfederacji i PiS, pytając, czy są dumni z zachęcania do takich zachowań. Robert Biedroń skomentował zdarzenie, mówiąc, że „eskalacja przemocy na tle narodowościowym to efekt polityki Brauna, Mentzena i Kaczyńskiego”, którzy według niego "hodują ludzi, którzy są gotowi atakować dzieci". Tomasz Trela z Lewicy przypisał "pełną odpowiedzialność" za takie zachowania Braunowi, Bosakowi i Kaczyńskiemu.

"Milczenie świadków"

Oprócz politycznych głosów, wielu komentatorów zwróciło uwagę na brak reakcji ze strony pasażerów autobusu. Jakub Wiech wyraził zdziwienie, że dorosły człowiek może napaść na dziecko z powodu jego pochodzenia, jednocześnie zauważając, że nikt z obecnych nie zareagował. Reżyserka Magdalena Łazarkiewicz określiła sytuację jako "nastrój przedpogromowy", wyrażając oburzenie na milczenie świadków. Jezuita ksiądz Grzegorz Kramer również odniósł się do zdarzenia, wskazując na złość wywołaną nienawiścią wobec innych. Incydent w Bielsku-Białej podkreśla problem dyskryminacji i agresji na tle narodowościowym oraz kwestię zobojętnienia społecznego na przejawy nienawiści.

Komentarze (8)

  • G
    gość · 1 miesiąc temu

    To powinno być przestrogą dla innych nie możemy tolerować takich zachowań! Wszyscy powinniśmy żyć w zgodzie a nie dzielić się na nacje

  • K
    ktoś tam · 2 miesiące temu

    Jak dla mnie salta z tą agresją. Dzieciom trzeba dawać przykład, a nie bić się z nimi słowami

  • A
    a teraz · 2 miesiące temu

    tak, ale czy zatrzymanie sprawcy cos zmieni? pewnie dostanie tylko kare w zawieszeniu

  • P
    Paweł · 2 miesiące temu

    moze by tak postawic sobie pytanie co my jako spoleczenstwo zrobilismy zle ze dochodzi do takich sytuacji?

  • P
    piotr_b · 2 miesiące temu

    to przerażające, jak ludzie potrafią być agresywni

  • K
    kierowca · 2 miesiące temu

    Zgadzam się z tym, że takie incydenty powinny być surowo karane. To nie jest pierwszy taki przypadek, pokazuje, że agresja staje się na porządku dziennym

  • X
    xyz · 2 miesiące temu

    kurde, co się dzieje z naszym społeczeństwem

  • S
    sceptyk · 2 miesiące temu

    wszystko przez te napiecia miedzynarodowe, ale przeciez nie mozna tego tlumaczyc!

Dodaj komentarz

Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.

Przeczytaj również

Polska
Polska

Włamał się do kwiatomatu w Płońsku i ukradł bukiet. Grozi mu do 10 lat więzienia

Polska
Polska

Akt oskarżenia w sprawie zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy

Polska
Polska

Sondaż OGB: Koalicja Obywatelska liderem, ale prawica z potencjalną większością

Polska
Polska

Pożar auta pod Rogowem Opolskim. Policjanci uratowali dwoje seniorów