Burmistrz Ursynowa Robert Kempa pozostaje na stanowisku
Radni Ursynowa podjęli decyzję o utrzymaniu Roberta Kempy na stanowisku burmistrza, pomimo wniosków o jego odwołanie złożonych w kontekście afery związanej z Warszawskim Szpitalem Południowym.
W nocy z 25 na 26 czerwca 2026 roku, podczas nadzwyczajnej sesji Rady Ursynowa, przetrwał wniosek o odwołanie Roberta Kempy ze stanowiska burmistrza. Decyzja ta zapadła po burzliwej dyskusji, która trwała ponad sześć godzin.
Frakcja Projekt Ursynów, będąca opozycją wobec rządzącej w dzielnicy Koalicji Obywatelskiej, złożyła wniosek o odwołanie Kempy. Dziewięciu radnych głosowało za odwołaniem burmistrza, natomiast szesnastu było przeciw, co pozwoliło mu pozostać na urzędzie.
Kontekst afery w Warszawskim Szpitalu Południowym
Dyskusja wokół odwołania burmistrza Kempy związana była z jego wcześniejszą rolą przewodniczącego rady nadzorczej Warszawskiego Szpitala Południowego. Zarówno Kempa, jak i inni członkowie rady nadzorczej, zostali usunięci ze swoich stanowisk na mocy decyzji prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Działanie to miało na celu „odpolitycznianie” składów rad nadzorczych spółek medycznych, w których udziały posiada miasto.
Afera w szpitalu doprowadziła również do utraty stanowisk przez inne osoby. Aldona Machnowska-Góra, wiceprezydent Warszawy od sześciu lat, oraz Renata Kaznowska, odpowiedzialna za zdrowie w ratuszu, również zostały zwolnione w związku z ujawnionymi nieprawidłowościami.
Wyjaśnienia i argumenty
Podczas sesji Robert Kempa składał wyjaśnienia dotyczące afery. Przekonywał, że rada nadzorcza, której przewodniczył, nie miała dostępu do informacji o indywidualnych wynagrodzeniach lekarzy. Odnosząc się do doniesień o istnieniu w placówce tzw. saloniku VIP, który miał umożliwiać politykom Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzinom priorytetowy dostęp do przyjęć i badań bez kolejki, burmistrz zapewnił, że nigdy nie korzystał z Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (SOR) w Szpitalu Południowym.
Radny Tomasz Sieradz z Koalicji Obywatelskiej bronił burmistrza Kempy, stwierdzając, że nie ma podstaw do jego odwołania, gdyż „swoje zadania statutowe realizuje perfekcyjnie”. Z kolei radny Antoni Pomianowski z Projektu Ursynów zarzucił, że odpowiedzialność Kempy za aferę jest niewystarczająca. Nawiązał do rezygnacji wiceprezydentek, pytając, dlaczego one złożyły dymisje, a burmistrz nadal pełni swoją funkcję.
Na tej samej sesji ursynowscy radni jednogłośnie przyjęli stanowisko w sprawie przeprowadzenia szczegółowej kontroli w Szpitalu Południowym.
Komentarze (4)
-
P
proszę pana · 2 miesiące temu
Szczerze, myślałam, że już Go odwołają. Na pewno nie jest to dobra wiadomość dla mieszkańców, ale powinniśmy ścisłe obserwować jego działania w najbliższych miesiącach. Afera z szpitalem nie może być zlekceważona, zwłaszcza że dotyczy zdrowia publicznego
-
H
Halina1973 · 2 miesiące temu
no widzicie, na wieksze zmiany trzeba czekać, ale czy to w ogóle ma sens?
-
U
user7788 · 2 miesiące temu
Nie rozumiem, jak można trzymać burmistrza, który ma na sumieniu takie sprawy. Przecież to uderza w całą społeczność.
-
A
anonimowa · 2 miesiące temu
a to niespdzianka...