Były rosyjski żołnierz stawia ultimatum Putinowi i ostrzega przed buntem wojskowym
Aleksandr Łunin, były niższy rangą oficer rosyjskiej armii, zagroził buntem wojskowym, jeśli prezydent Władimir Putin nie spotka się z nim na żywo w celu omówienia sytuacji na froncie. Łunin twierdzi, że posiada dowody na tortury i złe traktowanie żołnierzy.
39-letni Aleksandr Łunin, pochodzący z obwodu woroneskiego były młodszy sierżant, który brał udział w działaniach bojowych w Ukrainie, opublikował 25 czerwca 2026 roku nagranie wideo. W materiale zażądał transmitowanego na żywo spotkania z prezydentem Władimirem Putinem. Celem rozmowy byłoby przekazanie głowie państwa „całej prawdy o tym, co teraz dzieje się w naszym kraju”.
Łunin zagroził, że w przypadku zignorowania jego żądania, konsekwencje mogą być poważne, a „armia skieruje broń przeciwko Kremlowi”. Wskazał, że jego apel jest reakcją na brutalne realia panujące na froncie. Według jego relacji, tysiące rosyjskich żołnierzy przetrzymywanych jest w prowizorycznych okopach, gdzie doświadczają tortur. Miałyby one być stosowane za odmowę wykonywania „głupich, samobójczych rozkazów” oraz za nieprzekazywanie pieniędzy dowódcom.
Kulisy ultimatum i reakcja Kremla
Były żołnierz utrzymuje, że decyzję o nagraniu wideo podjął po spotkaniach z, jak to określił, „przedstawicielami wysokich rangą urzędników z ministerstwa obrony i służb bezpieczeństwa”. Mieli poprosić go o użycie jego kanałów do przekazania wiadomości prezydentowi, ponieważ, według Łunina, Putin miał już wcześniej oglądać jego nagrania. Nagranie z ultimatum szybko zyskało szeroki rozgłos, osiągając miliony wyświetleń.
Na apel Łunina zareagował 26 czerwca rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow. Stwierdził, że władze zostały powiadomione o istnieniu nagrania, ale nie miały jeszcze okazji się z nim zapoznać. Pieskow dodał również, że „sądząc po tym, co usłyszeliśmy, zawiera ono dość dziwne sformułowania” i wymaga wnikliwej analizy.
Historia wcześniejszych wystąpień
To nie pierwszy raz, kiedy Aleksandr Łunin krytycznie wypowiada się na temat rosyjskich sił zbrojnych. W 2025 roku został wyrzucony z wojska po tym, jak opublikował w internecie materiał ukazujący wysłanie dwóch żołnierzy na misję bojową bez uzbrojenia. Od początku 2026 roku Łunin prowadzi własny kanał w mediach społecznościowych, gdzie regularnie zamieszcza materiały, które otrzymuje od znajomych żołnierzy nadal walczących w Ukrainie. Jak sam przyznaje, „są tam straszne nagrania” i to właśnie te materiały chce zaprezentować prezydentowi Putinowi podczas ewentualnego spotkania.
Komentarze (10)
-
T
tomek123 · 2 miesiące temu
a ciekawe ile ma dowodów które mogłłyby podważyć jego stanowisko. wydaje mi się że to tylko dodatkowy szum medialny
-
X
xyz · 2 miesiące temu
między bajki można włożyć te zapowiedzi. moim zdaniem putin nie wie, co to strach
-
K
ktos · 2 miesiące temu
trzeba w końcu powiedzieć stop, brutalne traktowanie tak nie powinno wyglądać!
-
A
asset · 2 miesiące temu
Tylko czemu akurat teraz to mowi? Jakas gra tego goscia czy naprawde sie martwi o innych? 🤔
-
M
magda_a · 2 miesiące temu
to bardziej skomplikowane niz sie wydaje. armia rosyjska ma swoje zasady i hierarchie, nie sadze, zeby wystapienie jednego oficera cokolwiek zmienilo
-
P
proszę pana · 3 miesiące temu
Bunty w armii to tylko kwestia czasu. W żołnierzach narasta niezadowolenie.
-
J
Janusz1979 · 3 miesiące temu
Zgadzam się w pełni z tym, że sytuacja w armii rosyjskiej jest dramatyczna. Tego typu apele powinny być traktowane poważnie, ale niestety Putin może tego nie usłyszeć.
-
J
Janusz A. · 3 miesiące temu
no właśnie, ciekawe co z tego wyniknie
-
A
Adam P. · 3 miesiące temu
Aleksandr powinien rozważyć swoje bezpieczeństwo. Rosja to nie kraj, w którym można tak otwarcie krytykować władzę.
-
X
xyz · 3 miesiące temu
czy to naprawde coś zmieni? wątpię