Ćwiczenia z sojusznikami w Polsce jesienią. Premier Tusk o przygotowaniach na eskalację
Polska będzie wiodącym miejscem dla pierwszych ćwiczeń wojskowych z udziałem przedstawicieli tzw. koalicji chętnych, w tym wojsk francuskich i brytyjskich. Celem tych działań jest wzmocnienie bezpieczeństwa regionalnego oraz wsparcie Ukrainy.
Premier Donald Tusk ogłosił, że Polska jesienią tego roku będzie gospodarzem wspólnych ćwiczeń wojskowych. W manewrach wezmą udział wojska francuskie i brytyjskie, w ramach inicjatywy koalicji chętnych. Ma to na celu przygotowanie całego sojuszu do zapewnienia bezpieczeństwa w regionie oraz wsparcia Ukrainy.
Zapowiedź padła podczas spotkania koalicji chętnych w Paryżu, w którym uczestniczyło około 25 szefów państw i rządów. Spotkanie koncentrowało się na wsparciu Ukrainy w zakresie obrony powietrznej i zwiększeniu presji na Rosję.
Gotowość na eskalację napięć
Donald Tusk zauważył, że w obecnej sytuacji nie ma perspektyw na szybkie zawieszenie broni czy zawarcie pokoju z Rosją. Podkreślił, że raczej należy spodziewać się eskalacji konfliktu ze strony Rosji. Polska przygotowuje się na tę ewentualność w wielu wymiarach.
Wśród działań przygotowawczych premier wymienił ochronę granic, udział w koalicji dronowej oraz wspólne ćwiczenia wojskowe. Zaznaczył również, że Polska będzie przygotowywać infrastrukturę pod stałą obecność wojsk sojuszniczych. Premier dodał, że Polska będzie aktywnie uczestniczyła w obronie przed Rosją.
Znaczenie dla Polski i regionu
Ćwiczenia w Polsce są częścią szerszych działań mających na celu odpowiedź na rosnące zagrożenie ze strony Federacji Rosyjskiej i jej manewrów wojskowych. Podkreślono, że Polska będzie brać aktywny udział w obronie.
Podczas spotkania w Paryżu Donald Tusk odniósł się także do innych kwestii. Skomentował wypowiedź polityka Prawa i Sprawiedliwości Przemysława Czarnka dotyczącą finansowania zbrojeń i odbudowy Ukrainy, nazywając taką politykę „zabójczą licytacją na antyukraińskość”. Odniósł się również do ataku na nastoletnią Ukrainkę w Bielsku-Białej, określając to jako „ohydne zdarzenie”. Premier poinformował, że obecnie Polska nie planuje kolejnych donacji sprzętu dla Ukrainy, koordynując dalsze działania z sojusznikami.
Na dzień spotkania w Paryżu, w defiladzie wojskowej z okazji święta narodowego Francji i rocznicy zburzenia Bastylii, wzięło udział około 500 żołnierzy z krajów należących do koalicji chętnych. Polskę reprezentowała delegacja Wojska Polskiego oraz dwa myśliwce F-16.
Komentarze (16)
-
G
gość · 1 miesiąc temu
Zamiast ćwiczeń lepiej by było wsparcie finansowe dla Ukrainy.
-
W
wawa · 1 miesiąc temu
To powinno wzmocnić morale nie tylko wojska, ale też obywateli
-
H
Halina1998 · 1 miesiąc temu
Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Nie mozna na pewno tego lekcewazyc
-
W
wawa · 2 miesiące temu
Jakie są szanse, że te ćwiczenia rzeczywiście zrealizują planowane cele?
-
M
monika19 · 2 miesiące temu
trochę się obawiam, że tylko ćwiczenia, a nie konkretne wsparcie
-
K
kto za to odpowie? · 2 miesiące temu
Ćwiczenia to jedno, ale backup w razie kryzysu to drugie!
-
M
myślący · 2 miesiące temu
No właśnie, lepiej niech się zajmą pokojem niż kolejnymi ćwiczeniami
-
E
Ewa M. · 2 miesiące temu
moim zdaniem to bardziej skomplikowane niż piszą. potrzeba nam długoterminowych rozwiązań.
-
M
marek_m · 2 miesiące temu
Myślę, że to dobrzy partnerzy do współpracy. Francuzi i Brytyjczycy mają doświadczenie.
-
Ł
łukasz19 · 2 miesiące temu
haha, ale cóż, w końcu wzmocni się sojusz nato, dobrze
-
M
mar · 2 miesiące temu
brawo! może w końcu wzmocnimy naszą obronność.
-
M
Magda · 2 miesiące temu
Ciekaw jestem, jakie dokładnie będą te ćwiczenia.
-
O
obserwator · 2 miesiące temu
A komu to potrzebne? Tylko pieniądze w błoto
-
A
abc · 2 miesiące temu
To świetna wiadomość! Współpraca z innymi krajami zwiększa nasze bezpieczeństwo
-
P
Polak · 2 miesiące temu
Zgadzam się w pełni, te ćwiczenia mogą naprawdę pomóc Ukrainie.
-
O
obserwator · 2 miesiące temu
Zaraz, a co z naszymi wojskami? Czy mamy wystarczające siły?