Duży pożar warsztatu samochodowego na warszawskim Targówku
Blisko 40 jednostek straży pożarnej walczyło z potężnym pożarem warsztatu samochodowego i kilku pojazdów na warszawskim Targówku. Ogień, który objął teren o powierzchni około 3,5 tysiąca metrów kwadratowych, został zgłoszony wczesnym rankiem.
Pożar na ulicy Krasnobrodzkiej w Warszawie wybuchł po godzinie 5:00 rano, 23 lipca 2026 roku, obejmując warsztat samochodowy i kilka znajdujących się tam pojazdów. Z uwagi na bliskość innych salonów samochodowych oraz osiedli mieszkalnych, zaistniało zwiększone ryzyko rozprzestrzenienia się ognia.
Na miejsce zdarzenia zadysponowano 38 zastępów straży pożarnej, w tym wozy z drabinami, cysterny z wodą oraz drony, które wspomagały działania gaśnicze. Intensywny czarny dym, widoczny z odległości, świadczył o spalaniu materiałów z tworzyw sztucznych znajdujących się w warsztacie i samochodach. Ratownicy podkreślili, że dym stał się z czasem bardziej szary, co mogło oznaczać, że zawierał więcej pary wodnej.
Działania ratownicze i zabezpieczające
Akcja gaśnicza, planowana na kilka godzin, nie ustaliła jeszcze ognisk pożaru, ale strażakom udało się zdusić płomienie. Początkowo istniało zagrożenie dla pobliskich budynków, jednak według informacji ze źródeł, mieszkańcy nie byli zagrożeni. Na miejscu pracowała również grupa ratownictwa chemiczno-ekologicznego, co wskazywało na potencjalną obecność niebezpiecznych materiałów.
Stołeczna policja zabezpieczała rejon ulicy Krasnobrodzkiej w trakcie trwania akcji. Zaangażowani byli funkcjonariusze z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI, wspierani przez policjantów Wydziału Ruchu Drogowego KSP oraz Oddziału Prewencji Policji w Warszawie. Pomimo działań w okolicy, ruch pojazdów na pobliskim odcinku trasy S8 odbywał się normalnie.
Brak ofiar i przyczyny pożaru
Według wstępnych informacji nie ma ofiar pożaru. Strażacy apelowali o zachowanie ostrożności i niezbliżanie się do miejsca zdarzenia. Przyczyny wybuchu ognia nie są jeszcze znane, a policja ma zająć się ich ustalaniem po zakończeniu działań gaśniczych i dogaszeniu pogorzeliska.
Komentarze (7)
-
S
sceptyk · 1 miesiąc temu
ileż można się na to patrzeć... tylko czekać na kolejną tragedię
-
G
Grzegorz1974 · 1 miesiąc temu
pożary przy takich warunkach są niestety częste, ale taka skala to szok
-
Z
znawca tematu · 1 miesiąc temu
Jak się nie zachowują jak trzeba w warsztacie to tak kończą. Zawsze coś musi się wydarzyć
-
W
wkurzony · 1 miesiąc temu
Mocno współczuję właścicielom, to musiało być ich życie przez lata. Brawo dla strażaków, że szybko zareagowali.
-
K
ktos_z_boku · 2 miesiące temu
Ile kosztuuje takie coś? Masakra
-
G
gość · 2 miesiące temu
Mam znajomego, który tam pracuje. Na szczęście wszyscy bezpieczni, ale straty są ogromne. Trudno sobie wyobrazić, co teraz z nimi będzie. Miejmy nadzieję, że szybko odbudują i będą mieli nowy warsztat
-
J
jw · 2 miesiące temu
szkoda, że take rzeczy się dzieją