Fałszywe nagrania "żołnierzy" krytykujących Ukraińców krążą w sieci
W serwisach YouTube i TikTok pojawiły się nagrania rzekomych polskich żołnierzy, którzy krytykują Ukraińców, polski rząd i Unię Europejską. Analizy wskazują, że materiały te zostały wygenerowane przy użyciu sztucznej inteligencji.
W internecie, na platformach YouTube i TikTok, krążą krótkie filmy przedstawiające osoby w mundurach, które mają imitować polskich żołnierzy lub funkcjonariuszy Straży Granicznej. Materiały te, publikowane na kontach „Głos Polskich Żołnierzy” lub „Głos Wojska”, zawierają wyraźne przekazy antymeskie skierowane przeciwko Ukraińcom, jak również krytykę polskiego rządu oraz Unii Europejskiej.
Konta, z których pochodzą te publikacje, rozpoczęły działalność w maju i lipcu 2026 roku. Na YouTube, konto uruchomione 13 maja 2026 roku, zgromadziło już ponad 470 tysięcy wyświetleń, przy czym najpopularniejsze nagranie osiągnęło blisko 300 tysięcy odsłon. Na TikToku konto założono 6 lipca 2026 roku.
Treść i język nagrań
Filmy prezentują krótkie, kilkudziesięciosekundowe wypowiedzi, w których „żołnierze” używają pejoratywnych określeń na Ukraińców, nazywając ich m.in. „Saszkami” czy „Szoszonczykami”. Przykładowe tytuły filmów to: „Saszki czują się tu za dobrze”, „Naszą dobroć odbierają jako słabość” czy „Niech Saszki jadą do domu”. Pojawiają się również zarzuty wobec Unii Europejskiej, której, według nagrań, zarzuca się „plucie na Polskę” i „narzucanie, ilu imigrantów mamy przyjąć”. Krytyka dotyka także premiera Donalda Tuska.
Generowane przez AI
Charakterystyczny nienaturalny sposób mówienia, a także detale w wyglądzie „żołnierzy”, takie jak mundury bez identyfikatorów czy stopni wojskowych, sugerują, że materiały te nie są autentyczne. Potwierdzają to badania narzędzia Hive Detect, które z niemal 100-procentową pewnością stwierdziło, że zarówno obraz, jak i dźwięk zostały wygenerowane z użyciem sztucznej inteligencji. Co więcej, YouTube w niektórych przypadkach sam wyświetla adnotacje ostrzegające o wykorzystaniu AI. Użycie zwrotów takich jak „kontrabandyści” czy „Szoszonczyk” wskazuje na potencjalne rosyjskojęzyczne pochodzenie twórców lub baz danych wykorzystanych przez sztuczną inteligencję.
Kontekst i ryzyko dezinformacji
Fałszywe nagrania wprowadzają w błąd opinię publiczną, mogą wzmacniać negatywne stereotypy o Ukraińcach i zaszkodzić współpracy polsko-ukraińskiej. Ich pojawienie się w przestrzeni publicznej budzi obawy o to, że mogą stanowić element szerszej kampanii dezinformacyjnej, mającej na celu podsycanie nastrojów antyukraińskich bądź prorosyjskich. Twórcy wydają się wykorzystywać algorytmy platform społecznościowych, aby zwiększyć zasięg tych materiałów.
Komentarze (6)
-
A
a po co · 1 miesiąc temu
Nie dajmy się nabrać na takie bzdury ale jednak czuję niepokój. Ludzie uwierzą w cokolwiek... Historia uczy że strach rodzi hejterów
-
A
anonimowa · 1 miesiąc temu
nagrania wideo sztucznej inteligencji to już nie jest nowość, ale żeby używać tego do dezinformacji, to już przesada. Ciekawe, co z tym zrobią platformy społecznościowe. Moim zdaniem, muszą wprowadzić większe kontrole, bo takie materiały mogą zaszkodzić relacjom polsko-ukraińskim
-
X
xyz · 2 miesiące temu
oczywiscie, ze falszywe. ktos chce wzbudzic nieufnosc w narodzie. niestety, w dobie AI takie rzeczy beda coraz czestsze
-
O
Ola · 2 miesiące temu
Ciekawe, kto za tym stoi... Zawsze się znajdzie ktoś, kto chce zaszkodzić. Powinno być surowsze prao w takich przypadkach.
-
X
xyz · 2 miesiące temu
nie rozumiem, po co ktos mialby to robic. to tylko wprowadza zamet w tej trudnej sytuacji. rzad powinien to potepic
-
X
xyz · 2 miesiące temu
to straszne, co sie dzieje