Korupcyjny skandal w ukraińskim MSZ: Fundusze pomocowe wyprowadzane przez dyplomatów
Ukraińskie służby antykorupcyjne ujawniły szeroko zakrojony skandal korupcyjny, w którym fundusze przeznaczone na wsparcie kraju w walce z rosyjską inwazją były przywłaszczane przez grupę kontrolowaną przez byłego sekretarza stanu MSZ, Ołeksandra Bańkowa.
Na początku lipca 2026 roku ujawniono, że od co najmniej 2020 do 2024 roku grupa przestępcza zajmowała się nielegalnym przywłaszczaniem funduszy zagranicznych. Proceder polegał na tym, że międzynarodowi darczyńcy oraz pracownicy ukraińskich placówek dyplomatycznych byli przekonywani do przekazywania pomocy finansowej na konto organizacji pozarządowej kontrolowanej przez sprawców. Środki te, formalnie traktowane jako fundusze budżetowe specjalnego funduszu MSZ, miały służyć wsparciu Ukrainy w obliczu agresji Rosji.
Mechanizm działania i skala oszustwa
Śledztwo prowadzone przez Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) oraz Specjalną Prokuraturę Antykorupcyjną (SAP) wykazało, że pieniądze trafiały na rachunki powiązanych firm i osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. Następnie były wypłacane gotówką za pośrednictwem tak zwanych centrów konwersyjnych. Uczestnicy procederu mieli przeznaczać wyprane środki na własne potrzeby. Dla uwiarygodnienia działalności organizacji pozarządowej fałszowano dokumenty i podpisywano fikcyjne umowy grantowe. W ten sposób zalegalizowano ponad 37 milionów hrywien, co w momencie popełnienia przestępstwa odpowiadało około 1,28 miliona dolarów.
Kluczowe osoby i reakcja resortu
Centralną postacią w tej aferze jest Ołeksandr Bańkow, który pełnił funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Ukrainy w latach 2020-2024. Wśród podejrzanych znaleźli się również były szef jego gabinetu, obecnie czynny dyplomata, doradca byłego ministra spraw zagranicznych oraz księgowa organizacji pozarządowej. Według Centrum Przeciwdziałania Korupcji, wśród podejrzanych są także Ramiz Ramazanow, były szef aparatu MSZ i obecny doradca Stałego Przedstawicielstwa Ukrainy przy Biurze ONZ w Genewie, oraz Władysław Reznikow, szef organizacji społecznej „Centrum Wspierania Współpracy Międzynarodowej”. Zarzuty obejmują oszustwo i pranie pieniędzy.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy podkreśliło, że nie toleruje żadnych przejawów nielegalnej działalności, w tym korupcji. Resort zaznaczył, że ujawnienie procederu było możliwe dzięki wewnętrznemu audytowi oraz współpracy z organami ścigania, co potwierdzają również NABU i SAP. Ukraiński MSZ zapewnia, że będzie nadal wspierał śledztwo. Skandal ten podważa zaufanie do ukraińskich instytucji w momencie, gdy kraj potrzebuje szerokiego wsparcia międzynarodowego w obliczu trwającej agresji Rosji, rzucając cień na mechanizmy nadzoru nad funduszami pomocowymi.
Komentarze (7)
-
N
niedowiarek · 1 miesiąc temu
Czyżby to był następny dowód na to, jak złe są instytucje w tym kraju? Obawiam się, że nie będzie remedium na tą patologię.
-
A
anonimowa · 1 miesiąc temu
Przykro patrzeć, że nawet w czasie wojny niektórzy korzystają na sytuacji. Myślę, że potrzebne są bardziej rygorystyczne kontrole funduszy pomocowych. W przeciwnym razie nic się nie zmieni. W moim zawodzie spotykam się z innymi krajami, i co gorsza, korupcja w różnych formach to zjawisko powszechne.
-
K
ktos_z_boku · 2 miesiące temu
wiecej takich skandali i wszyscy przestaa wspierac Ukraine
-
X
xyz · 2 miesiące temu
Kiedy to sie skonczy? To jest dramat!
-
J
jw · 2 miesiące temu
no właśnie, czy ktoś jeszcze się dziwi?
-
X
xyz · 2 miesiące temu
Szkoda, że to wszystko wraca jak bumerang. Korupcja to problem, z którym Ukraina musi walczyć.
-
H
halina70 · 2 miesiące temu
to bardzo poważna sprawa. fundusze, które miały wspierać kraj w trudnych czasach, są mrnowane przez ludzi na górze. tego już za wiele!