Kreml skrytykował USA za brak kontaktu po spotkaniu Trumpa z Zełenskim
Władimir Putin wyraził niezadowolenie z braku rozmowy telefonicznej z Donaldem Trumpem, która miałaby nastąpić po jego spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim w Ankarze. Kreml uważa, że Stany Zjednoczone błędnie interpretują konsekwencje eskalacji działań wojennych.
Prezydent Rosji Władimir Putin oczekiwał kontaktu od prezydenta USA Donalda Trumpa po odbywającym się w środę, 8 lipca, spotkaniu amerykańskiego przywódcy z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował w czwartek, 9 lipca 2026 roku, że do takiej rozmowy nie doszło. Pieskow sugerował, że Trump był pochłonięty innymi aktywnościami po szczycie NATO w Ankarze, jednocześnie zaznaczając, że Putin „zawsze chętnie porozmawia”.
Podczas spotkania z Zełenskim Trump zadeklarował, że USA udzieli Ukrainie licencji na produkcję rakiet Patriot oraz pozytywnie ocenił uderzenia Sił Zbrojnych Ukrainy na terytorium Rosji. Amerykański prezydent stwierdził, że takie działania mogą doprowadzić do zakończenia wojny. Stanowisko to wzbudziło zaniepokojenie władz w Moskwie.
Kreml ostrzega przed konsekwencjami
Kreml uważa, że administracja USA popełnia błąd, wierząc, że eskalacja działań wojennych przyspieszy zakończenie konfliktu. Zdaniem Pieskowa, im więcej ataków Kijów przeprowadzi na rosyjskie obiekty infrastrukturalne, tym szersze strefy bezpieczeństwa będzie musiała tworzyć Rosja. Rzecznik Kremla ocenił, że dalsza eskalacja może wydłużyć „specjalną operację wojskową” oraz wymusić utworzenie większej strefy buforowej.
Pieskow odniósł się również do pomysłu zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Ukrainą, który Trump miał wspomnieć w kontekście zawieszenia broni. Rzecznik Kremla zaznaczył, że nikt wcześniej nie poruszał tej kwestii, a jej realizacja oznaczałaby zaangażowanie sił zbrojnych państw NATO nad terytorium Ukrainy. Zapewnił, że Rosja jeszcze przeanalizuje tę kwestię.
Rosyjska perspektywa dialogu
Przedstawiciel Kremla zwrócił uwagę, że Stany Zjednoczone, w przeciwieństwie do państw europejskich, podtrzymują gotowość do pomocy w rozpoczęciu procesu pokojowego na Ukrainie, pomimo dostarczania broni Kijowowi i popełniania, w opinii Moskwy, „błędów w rozumieniu pewnych kwestii”.
Moskwa ma nadzieję, że po rozwiązaniu kwestii związanych z Iranem, USA wznowią wysiłki na kierunku ukraińskim. Brak kontaktu telefonicznego ze strony Trumpa jest jednak interpretowany jako sygnał, że dialog na najwyższym szczeblu między USA a Rosją wciąż napotyka na przeszkody, co utrudnia deeskalację konfliktu na Ukrainie.
Komentarze (6)
-
K
kasia_h · 1 miesiąc temu
moim zdaniem nie ma sensu się przejmować ich oskarżeniami typowe zagranie ze strony kremla.
-
P
proszę pana · 2 miesiące temu
Ciekawe, co by się stało, gdyby Trump w końcu zadzwonił? Dla Ukrainy to ważne, ale dla Rosji może to być niebezpieczne
-
P
Polak · 2 miesiące temu
Zgadzam się w pełni z Putin'em. Brak rozmowy telefonicznej może sugerować brak zainteresowania sytuacją na Ukrainie, co jest bardzo nieodpowiedzialne. To, co się tam dzieje, z pewnością wpłynie na całą Europę. Warto, żeby USA były bardziej zaangażowane, niż tylko na poziomie medialnym
-
O
Ola1993 · 2 miesiące temu
kto by się przejmował kremlowi? trump ma swoje interesy a ukraina to tylko część gry.
-
B
bez nazwiska · 2 miesiące temu
wydaje mi się że rosja zawsze szuka pretekstów do krytyki usa. zamiast rozmawiać wolą bić w bębny
-
A
Aneta1970 · 2 miesiące temu
no właśnie wcale mnie to nie dziwi.