Litwa ostrzega przed rosyjską prowokacją z użyciem ukraińskich dronów
Litewski minister obrony Robertas Kaunas ostrzegł, że Rosja może planować prowokację przeciwko NATO, wykorzystując ukraińskie drony do ataków na infrastrukturę krytyczną w regionie bałtyckim. Sytuacja ta budzi obawy o eskalację napięć w regionie.
Na początku sierpnia 2026 roku litewski minister obrony, Robertas Kaunas, przekazał informację o możliwych rosyjskich prowokacjach. Według niego, Rosja rozważa przeprowadzenie "niekonwencjonalnych ataków kinetycznych" na kluczową infrastrukturę w państwach bałtyckich. Istnieje prawdopodobieństwo, że do tych działań wykorzystane zostaną drony, które pierwotnie pochodzą z Ukrainy.
Ryzyko operacji "fałszywej flagi"
Litewski wywiad wojskowy wskazuje na scenariusz, w którym Rosjanie mogliby użyć przejętych ukraińskich dronów, aby stworzyć wrażenie, że atak został przeprowadzony przez Ukrainę. Taka operacja, nazywana "fałszywą flagą", polega na celowym wprowadzeniu w błąd co do sprawcy ataku. Celem byłoby podważenie zaufania do bezpieczeństwa regionalnego i zyskanie pretekstu do dalszych działań przeciwko krajom NATO. Minister Kaunas podkreślił, że Litwa wzmocniła ochronę strategicznych obiektów pod koniec lipca 2026 roku, reagując na wcześniejsze incydenty, w tym zestrzelone drony.
Choć na ten moment nie ma bezpośrednich sygnałów o zbliżającym się ataku, władze litewskie wskazują na fazę planowania tych działań przez Rosję. Szczegółowe informacje dotyczące potencjalnych celów czy daty nie zostały podane do publicznej wiadomości.
Wzrost napięć i polskie ostrzeżenia
Sytuacja na Bałtyku wpisuje się w szerszy kontekst rosnących napięć między Rosją a państwami NATO. Wcześniej podobne obawy wyrażał wicepremier i szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz. Pod koniec lipca wspomniał on, że Kreml może wykorzystać ukraiński sprzęt wojskowy, w tym drony, do prowokacji na wschodniej flance NATO, obejmującej państwa bałtyckie, Finlandię, Rumunię oraz Polskę.
Kosiniak-Kamysz wskazał, że Rosja "przechwyciła teraz sporą liczbę dronów ukraińskich" i jego zdaniem może ich użyć jako "elementu prowokacyjnego, żeby mylić i zmieniać flagę". Stwierdził również, że na taką możliwość trzeba być przygotowanym. Ostrzeżenia Litwy podkreślają wagę potencjalnych niekonwencjonalnych ataków, które mogłyby mieć poważne konsekwencje polityczne i prowadzić do eskalacji konfliktu w regionie.
Komentarze (18)
-
W
wawa · 4 tygodnie temu
Rosja chce nas zastraszyć, nie może być zgody na takie działania!
-
T
Tomasz · 1 miesiąc temu
Ostrzeżenia są ważne, ale co z tym robimy jako NATO? Trzeba działać!
-
H
Halina1971 · 1 miesiąc temu
To nie pierwszy raz gdy Litwa podnosi alarm a jednak nie ma konkretnych działań.
-
B
było minęło · 1 miesiąc temu
takie ostrzeżenia są potrzebne, ale nie mżna dać się zastraszyć
-
I
i tyle · 1 miesiąc temu
Jestem zdania, że lepieej być przezornym niż potem żałować
-
Z
Zbyszek P. · 1 miesiąc temu
Lepiej dmuchać na zimne, zwłaszcza w tak niestabilnym regionie
-
U
user7788 · 1 miesiąc temu
nawet jeśli nie ma planów teraz, historia pokazuje, że rosja jest nieprzewidywalna
-
N
niedowiarek · 1 miesiąc temu
A jak w takim razie wygląda nasza obrona przeciwlotnicza?
-
P
podatnik · 1 miesiąc temu
Nie spocznie, dopóki nie przekroczy granic NATO. To jest ich cel
-
H
Halina R. · 1 miesiąc temu
Kto wie, może to wszystko jest częścią szerszej strategii
-
A
a teraz · 1 miesiąc temu
a nie marnuja czasu na dyplomacje? Gdzie są konkretne decyzje?
-
X
xyz · 1 miesiąc temu
Ale czy to faktycznie jest realne zagrożenie?
-
R
realista · 1 miesiąc temu
zgadzam się, takie prowokacje mogą tylko zaognić sytuację.
-
P
Paweł1973 · 1 miesiąc temu
litwa ma swoje powody, zeby byc ostrozna, ale czy nie przesadzaja?
-
G
Grzegorz · 1 miesiąc temu
Sytuacja bardzo poważna musimy być czujni
-
E
emeryt · 1 miesiąc temu
Dla mnie to tylko spekulacje nie ma dowodów.
-
P
Paweł · 1 miesiąc temu
To bardzo niebezpieczne zwłaszcza w kontekście NATO. Prowokacja może też być pretekstem do więszych działań
-
K
ktos_z_boku · 1 miesiąc temu
no właśnie