Napięcia w PiS: Ryszard Terlecki o "maślarzach" i Jarosławie Kaczyńskim
Wewnętrzny spór w Prawie i Sprawiedliwości narasta. Ryszard Terlecki skomentował sytuację, krytykując jedną z frakcji, a Jarosław Kaczyński podjął kroki przeciwko posłom z innych stowarzyszeń.
Napięcia w Prawie i Sprawiedliwości stają się coraz bardziej widoczne. Ryszard Terlecki, związany z Jarosławem Kaczyńskim, 24 lipca 2026 roku odniósł się publicznie do wewnętrznych konfliktów. W swoich wypowiedziach Terlecki określił Jarosława Kaczyńskiego mianem „najwybitniejszego polityka 35 lat”, jednocześnie zarzucając grupie nazywanej „maślarzami” prowadzenie PiS do porażki. Wyraził nadzieję, że Kaczyński „ich pogoni”, co może sugerować nadchodzące zmiany kadrowe w partii.
Źródłem obecnego sporu jest kwestia przynależności posłów do stowarzyszeń innych niż partyjne. Jarosław Kaczyński postawił ultimatum, żądając od posłów rezygnacji z członkostwa w organizacjach takich jak „Rozwój Plus”, kierowanej przez Mateusza Morawieckiego, pod groźbą wykluczenia z PiS. W piątek ogłoszono, że trzydziestu kilku posłów zrezygnowało z członkostwa w partii, co ma być zatwierdzone przez Komitet Polityczny.
Podziały frakcyjne w partii
Terlecki wskazał na istniejące podziały w PiS, wyróżniając dwie główne frakcje: „harcerzy” oraz „maślarzy”. Frakcja „harcerzy” skupiona jest wokół Mateusza Morawieckiego, a jej nazwa nawiązuje do przeszłości części współpracowników Morawieckiego w Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej. Tworzą ją głównie osoby, które współpracowały z Morawieckim gdy był prezesem banku, a następnie premierem. Z kolei „maślarze” to grupa bliska Jarosławowi Kaczyńskiemu, do której zaliczani są między innymi Jacek Sasin, Przemysław Czarnek i Tobiasz Bocheński. Nazwa ta stała się popularnym memem w partii po tym, jak Bocheński skrytykował obecność niemieckiego masła w samolocie.
Reakcja Mateusza Morawieckiego
Mateusz Morawiecki, lider „Rozwoju Plus”, potwierdził, że jego ambicją była zawsze działalność w ramach Prawa i Sprawiedliwości. Podkreślił jednak, że odrzuca postawione ultimatum, uznając je za szantaż. Jego stowarzyszenie, „Rozwój Plus”, obecnie skupia czterdziestu posłów, jednego senatora oraz trzech europosłów. Morawiecki oświadczył, że będą działać w opozycji do wewnętrznych nacisków w PiS.
Paweł Jabłoński, negocjator ze strony „Rozwoju Plus”, ujawnił, że rozmowy z kierownictwem PiS trwały kilkanaście godzin przez trzy dni. Wyraził rozczarowanie rozwojem sytuacji, choć zaznaczył, że nie było to zaskoczenie. Stwierdził, że powstawało wiele propozycji porozumienia, ale brakowało decyzji politycznej, która pozwoliłaby je wdrożyć. Zauważył, że z obecnej sytuacji mogą cieszyć się „Jacek Sasin, Jacek Kurski, Tobiasz Bocheński, Patryk Jaki, jeszcze parę osób” oraz „Donald Tusk”.
Komentarze (5)
-
G
Grzegorz Z. · 1 miesiąc temu
To się rozwija w niezły kryzys. Po takich słowach Terleckiego wiele osób zacznie się zastanawiać, czy warto dalej wspierać partię, która sama nie jest w stanie się dogadać.
-
A
a teraz · 1 miesiąc temu
ha, ale się dzieje! 😂
-
F
fsmg · 2 miesiące temu
Nie wiem czy z tej sytuacji wyjdą bez szwanku. Terlecki jako wiceszef Sejmu powinien raczej budować mosty niż wprowadzać podziały. Niezależnie od tego, jakie mają poglądy w PiS, wspólny front byłby lepszy dla wszystkich. A to, co teraz się dzieje, to tylko osłabia pozycję partii. Dobrze, że w ogóle o tym piszą, bo media powinny kontrolować takie sytuacje.
-
Q
qaz · 2 miesiące temu
no właśnie co z tej partii zostanie
-
H
halina_m · 2 miesiące temu
Napięcia w PiS to nic nowego, ale ciekawe, jak daleko to zajdzie. Kaczyński na pewno nie da się wyprzedzić przez 'maślarzy'. Pytanie, czy posłowie zrozumieją, że muszą być solidarni, bo w przeciwnym razie mogą pożegnać się z przyszłym mandatem