Nieprawidłowości w RARS: Zarzuty dla byłych prezesów Fundacji BGK i doradców Morawieckiego
Prokuratura Krajowa prowadzi postępowanie w sprawie nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS), które dotyczą m.in. zarządzania funduszami Fundacji BGK. Wśród osób, którym przedstawiono zarzuty, znaleźli się byli prezesi tej fundacji, a także doradcy ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego.
Prokuratura Krajowa aktualnie prowadzi śledztwo dotyczące nieprawidłowości w zarządzaniu Rządową Agencją Rezerw Strategicznych (RARS), a także działalności Fundacji BGK im. J.K. Steczkowskiego. W ramach tego dochodzenia zarzuty usłyszały już cztery osoby, w tym Anna P., Włodzimierz D. oraz Renata K., byli prezesi zarządu wspomnianej Fundacji BGK.
Zarzuty prokuratury skupiają się na niewłaściwym zawieraniu umów i porozumień z Fundacją „Red is Bad”. Działania te miały pozwolić na przekazywanie funduszy na realizację programów w sposób niezgodny ze statutem Fundacji BGK. Śledczy wskazują na brak rzetelnej weryfikacji wniosków o dofinansowanie oraz brak kontroli nad wykorzystaniem przekazanych środków.
Według prokuratury, osoby objęte zarzutami miały świadomość, że kwota 1 437 708,73 zł zostanie przeznaczona na cele polityczne. Pieniądze te miały być wykorzystane do finansowania kampanii, a konkretnie na opłacanie zespołu zajmującego się sztucznym kreowaniem zasięgów, budowaniem poparcia dla określonych narracji politycznych, tworzeniem materiałów propagandowych oraz negatywnym przedstawianiem polityków opozycji.
Rola doradców Mateusza Morawieckiego w tle afery
Śledztwo dotyczy także osób blisko związanych z byłym premierem Mateuszem Morawieckim. Onet nieoficjalnie ustalił, że wśród podejrzanych znaleźli się również Mariusz Chłopik oraz Cezariusz Lesisz, którzy byli doradcami Mateusza Morawieckiego. Osoby, którym przedstawiono zarzuty, zostały pouczone o zakazie kontaktu nie tylko między sobą, ale także z Chłopikiem i Lesiszem.
Postawione zarzuty zdają się sugerować, że prokuratura planuje przesłuchania wspomnianych doradców. Zgodnie z nieoficjalnymi informacjami Onetu, Mariusz Chłopik oraz Cezariusz Lesisz mieli angażować się w kierowanie zleceń o wartości setek milionów złotych z RARS oraz BGK do spółek Pawła Sz. i jego fundacji „Red is Bad”. Cezariusz Lesisz już w okresie pandemii miał wskazywać spółki Pawła Sz. jako potencjalnych dostawców sprzętu, natomiast Mariusz Chłopik miał czuć się w agencji i w BGK "jak u siebie".
Kariera Mariusza Chłopika, byłego radnego warszawskiej dzielnicy Rembertów, miała nabrać tempa po sukcesach Prawa i Sprawiedliwości i Andrzeja Dudy. Pełnił on m.in. funkcję dyrektora marketingu w Agencji Rozwoju Przemysłu, a następnie, przez cztery miesiące, obowiązki wicedyrektora Centrum Informacyjnego Rządu.
Sprawa RARS wpisuje się w szerszy kontekst publicznego nadzoru nad wydatkowaniem środków w instytucjach państwowych, zwłaszcza w okresie zarządzania kryzysowego.
Komentarze (17)
-
R
Renata · 1 miesiąc temu
Dzięki za info ale ja w to nie wierzę. Na każde zarzuty są w Polsce odppowiednie wyjścia
-
A
Aneta · 1 miesiąc temu
Bardzo interesujace informacje. Przydaloby sie wiecej takich artykulow, aby obnazac nieprawidlowosci
-
A
asset · 1 miesiąc temu
haha kolejna afera a potem cisza
-
M
Magda1979 · 1 miesiąc temu
Ciekawe czy premier cos z tym zrobi czy znowu wyjdzie na to ze nic nie widzial.
-
P
Piotr M. · 1 miesiąc temu
nie ma co sie ludzic, kto boogaty i wplywowy nie pojdzie siedziec. znowu cala sprawa zostanie zatuszowana
-
N
niedowiarek · 1 miesiąc temu
dlaczego nie ma jeszcze konkretów? po co te medialne szum? będzie znów dym i nic.
-
O
obserwator · 2 miesiące temu
Moim zdaniem to bardziej skomplikowane niż tylko winni byli prezesi. Trzeba spojrzeć na cały system.
-
A
abc · 2 miesiące temu
Ja mam nadzieje ze zostana pociagnieci do odpoiedzialnosci. Ludzie musza placic za swoje bledy
-
X
xxx · 2 miesiące temu
Trochę to dziwne, że jedynie przyszli prezesi fundacji są oskarżani. Co z resztą działaczy?
-
I
i tyle · 2 miesiące temu
Dzieki, że w końcu ktoś to ujawnia. To ma ogromne znaczenie dla naszego zaufania do instytucji.
-
G
gość · 2 miesiące temu
zaraz się zacznie typowe polskie mydlenie oczu. czy ktokolwiek będzie ukarany?
-
A
Anna · 2 miesiące temu
no właśnie
-
J
jw · 2 miesiące temu
Ciekawie się to zapowiada. W końcu czas na rozliczenia.
-
K
ktoś tam · 2 miesiące temu
a komu to potrzebne, i tak nic nie zmieni
-
X
xxx · 2 miesiące temu
Skandal!!! Wszędzie korupcja.
-
B
Bartek · 2 miesiące temu
zgadzam się to nie może pozostać bez konsekwencji. fundusze publiczne wymagają transparentności
-
W
wkurzony · 2 miesiące temu
A kto za to odpowie? Kolejna sprawa przycicha i nic z tego nie wynika