Nieprawidłowości w Szpitalu Południowym: Audyt ujawnia miliony i powiązania polityczne
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapowiedział, że w środę przedstawi wnioski i rekomendacje płynące z audytu przeprowadzonego w Warszawskim Szpitalu Południowym. Kontrola wykazała poważne nieprawidłowości, w tym zarobki koordynatora SOR, byłego radnego KO, Dawida Kacprzyka, sięgające 1,6 mln zł w 2023 roku.
Audyt w Szpitalu Południowym został zlecony w połowie czerwca 2026 roku, a jego wyniki wpłynęły do ratusza 3 sierpnia 2026 roku. Sprawa jest efektem publikacji portalu Zero, który opisał działania Dawida Kacprzyka, koordynatora SOR w placówce oraz byłego radnego Koalicji Obywatelskiej.
Zgodnie z ustaleniami dziennikarzy, politycy KO mieli być przyjmowani na oddziale bez kolejki, a kompleksowe badania wykonywane niemal natychmiast po rejestracji. Sam Kacprzyk, w trakcie specjalizacji z anestezjologii, miał zarobić w ubiegłym roku około 1,6 mln złotych.
Reakcje i konsekwencje
W związku z ujawnionymi faktami, prezydent Rafał Trzaskowski odwołał zarząd i radę nadzorczą Szpitala Południowego. Dwie wiceprezydentki miasta również podały się do dymisji. Dawid Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w KO oraz z mandatu radnego dzielnicy Ursus, a także zwrócił szpitalowi pół miliona złotych.
Sprawę badają obecnie różne instytucje. W poniedziałek wszczęto dwa śledztwa: jedno dotyczące oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych, drugie nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Toczy się także postępowanie prowadzone przez Naczelną Izbę Lekarską. Kontrole w miejskich szpitalach prowadzi Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ), a działalność placówki prześwietla również Państwowa Inspekcja Pracy (PIP).
Dodatkowo, Najwyższa Izba Kontroli (NIK) opublikowała raport wskazujący na liczne nieprawidłowości w zarządzaniu Szpitalem Południowym. Dotyczyły one organizacji pracy, rozliczania świadczeń z NFZ oraz przeznaczenia pomieszczeń szpitalnych. Zastrzeżenia NIK-u budziły m.in. przeciążenie personelu medycznego oraz nieodpowiednie gospodarowanie sprzętem medycznym.
Rozstanie z polityką w miejskich spółkach
Skandal w Szpitalu Południowym doprowadził do szerszych zmian w zarządzaniu miejskimi spółkami. Pod koniec czerwca prezydent Trzaskowski podjął decyzję, aby w zarządach i radach nadzorczych spółek miejskich nie zasiadali politycy. Osoby te miały czas do końca lipca, by zrezygnować z członkostwa w partii lub z zasiadania w spółkach.
W zarządach spółek miejskich zasiadało 14 członków partii, wszyscy zrezygnowali z członkostwa. Z 27 członków rad nadzorczych, 7 zrezygnowało z członkostwa w partii, a 20 pozostało w partii, rezygnując jednocześnie z zasiadania w radach. Prezydent Trzaskowski podkreślił, że dąży do osiągnięcia najwyższych standardów zarządzania, oddzielając politykę od struktur miejskich spółek.
Komentarze (7)
-
K
kdr · 1 miesiąc temu
a komu to potrzebne nie zmieni się nic i tak
-
T
tomek123 · 1 miesiąc temu
Zgadzam się, że to nie jest tylko kwestia jednego szpitala. W całej Polsce mamy do czynienia z podobnymi nieprawidłowościami. Finansowanie służby zdrowia nie działa tak, jak powinno, a problemy są wielowarstwowe. Gdyby rząd chciał coś zmienić, to na pewno by się to nie działo. Poczekajmy na wnioski Trzaskowskiego, ale nie oczekujmy cudów.
-
O
obywatel · 1 miesiąc temu
dlaczego niikogo nie wsadzają? tylko gadanie
-
J
jw · 1 miesiąc temu
skandal!! jak to jest możliwe?
-
P
proszę pana · 1 miesiąc temu
Straszne co się dzieje w służbie zdrowia, ja bym chciała wiedzieć kto za to odpowie.
-
W
wkurzony · 1 miesiąc temu
te miliony mogłyby pójść na lepsze sprzęty i warunki dla pacjentów dramat!
-
D
Darek M. · 1 miesiąc temu
Wiadomo, że polityka to jedno wielkie bagno, ale takie dane? To już przegięcie