Nieprawidłowości w Szpitalu Południowym: Wszczęto postępowania
Doniesienia portalu Zero.pl o nieprawidłowościach w prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie doprowadziły do wszczęcia postępowań przez Naczelną Izbę Lekarską i prokuraturę, a także do dymisji zarządu szpitala.
Poważne zarzuty dotyczące funkcjonowania prosektorium w Szpitalu Południowym w Warszawie wywołały szerokie reperkusje. Według publikacji portalu Zero.pl z czerwca 2026 roku, w szpitalu dokonywano sekcji zwłok bez powiadamiania prokuratury, a także naliczano rodzinom zmarłych dodatkowe opłaty. Sprawa ta doprowadziła już do odwołania zarządu i rady nadzorczej placówki przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, a także do dymisji dwóch wiceprezydentów miasta.
Zarzuty dotyczące sekcji zwłok i nadużyć
Centralnym punktem doniesień Zero.pl jest przypadek pacjenta zmarłego w łazience szpitala, którego ciało znaleziono po kilku godzinach. Szpital podjął decyzję o przeprowadzeniu sekcji we własnym prosektorium, pomijając zgłoszenie sprawy prokuraturze. Nagrania, na które powołuje się portal, wskazują na zaskoczenie pracowników taką decyzją. Koordynator prosektorium, Artur Habowski, miał instruować lekarza patomorfologa przeprowadzającego sekcję. W rozmowie z portalem Zero.pl koordynator stwierdził, że decyzję o przeprowadzeniu sekcji bez udziału prokuratury podjęła dyrekcja szpitala, natomiast za przebieg sekcji odpowiadał patomorfolog.
Poza nieprawidłowościami związanymi z sekcjami, zarzuca się koordynatorowi prosektorium powiązania z firmą pogrzebową, której właścicielką miała być jego wspólniczka. Portal Zero.pl informuje ponadto o publikowaniu zdjęć ciał i szczątków ludzkich w mediach społecznościowych przez koordynatora oraz o wykorzystywaniu prosektorium jako planu filmowego.
Reakcje i postępowania
W odpowiedzi na te doniesienia, były wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński złożył zawiadomienie do Naczelnej Izby Lekarskiej dotyczące patomorfologa pracującego w Szpitalu Południowym, a także w Narodowym Instytucie Onkologii. Iwona Kania z biura prasowego Naczelnej Izby Lekarskiej potwierdziła wszczęcie czynności w tej sprawie i złożenie zawiadomienia z urzędu do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej.
Prokuratura również włączyła się w sprawę. W lipcu 2026 roku wszczęto śledztwo dotyczące podrobienia trzech kart zgonu poprzez naniesienie na nie pieczęci koordynatora prosektorium i ich podpisanie przez osobę nieuprawnioną. Dodatkowo prowadzone są dwa śledztwa dotyczące samego szpitala: jedno w sprawie oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych, a drugie w sprawie nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.
Szpital złożył także dwa zawiadomienia do prokuratury, w tym jedno dotyczące nieautoryzowanego podsłuchu w prosektorium, który miał zostać założony przez pomocnika sekcyjnego. Postępowanie w tej sprawie zostało umorzone, a rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba przekazał, że na ujawnionym sprzęcie podsłuchowym nie znaleziono żadnych nagrań. Zeznania technika sekcyjnego również nie wskazywały na dokonywanie przez niego ukrytych nagrań. Skiba zastrzegł jednak, że stan faktyczny w tej sprawie dynamicznie się zmienia.
Sprawa, która nabrała również wymiaru politycznego w kontekście zarzutów opozycji o przywileje dla niektórych pacjentów, wskazuje na potencjalnie szersze problemy w zarządzaniu warszawskimi placówkami medycznymi.