Polska aktywistka uwolniona z libijskiego aresztu
24-letnia polska aktywistka, Laura Kwoczała-Alsubaih, została uwolniona z aresztu we wschodniej Libii. Kobieta trafiła do Stambułu pod opiekę polskiego konsula, po ponad miesięcznym zatrzymaniu.
Laura Kwoczała-Alsubaih, która 17 maja 2026 roku została zatrzymana przez siły wschodniej Libii, jest już bezpieczna. Polska aktywistka, uczestniczka Globalnego Konwoju Lądowego Sumud, przebywała w areszcie od ponad miesiąca. 24 czerwca 2026 roku udało się doprowadzić do jej uwolnienia.
Informację o uwolnieniu podały niezależne źródła, a następnie potwierdził ją Radosław Sikorski, szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP. Jak podkreślił minister, sukces ten jest wynikiem „wielotygodniowej pracy” zespołu polskiego MSZ.
Aktywistka po opuszczeniu Libii dotarła do Stambułu, gdzie została objęta opieką konsularną. Przedstawiciele Globalnego Konwoju Lądowego Sumud, w tym rzecznik Rafał Piotrowski, przekazali, że Laura Kwoczała-Alsubaih była częścią grupy dziesięciu aktywistów, którzy również zostali zatrzymani.
Konwój humanitarny i polskie działania dyplomatyczne
Globalny Konwój Lądowy Sumud, w którym brała udział Polka, miał za zadanie dostarczenie pomocy humanitarnej do Strefy Gazy. Celem akції był także protest przeciwko blokadzie tego terytorium. Aktywiści mieli trafić do Strefy Gazy drogą lądową. Grupa, do której należała Kwoczała-Alsubaih, dołączyła do konwoju 7 maja w Libii. Zatrzymanie miało miejsce 17 maja, a aktywiści zostali umieszczeni w koszarach libijskiej policji.
Od momentu zatrzymania polska służba konsularna, zgodnie z wcześniejszymi zapewnieniami rzecznika MSZ Macieja Wewióra, pozostawała w kontakcie z libijskimi służbami. Działania dyplomatyczne i zaangażowanie MSZ ostatecznie przyczyniły się do pomyślnego rozwiązania sprawy.
Ostrzeżenia dla podróżujących
Szef polskiego MSZ, Radosław Sikorski, mimo pomyślnego finału, ponowił apel o ostrożność. Podkreślił, że Libia pozostaje krajem niebezpiecznym i zachęcił polskich obywateli do każdorazowego stosowania się do ostrzeżeń wydawanych przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych dla podróżujących. Apel ten ma na celu minimalizowanie ryzyka podobnych sytuacji w przyszłości. Polska aktywistka, w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych, wyraziła wdzięczność za działania prowadzące do jej uwolnienia.
Komentarze (5)
-
E
emeryt · 2 miesiące temu
nie ma co się cieszyć bo to dalej świadczy o bezprawiu w libii. mam nadzieję że takie sytuacje nie będą miały miejsca w przyszłości
-
G
Grzegorz1980 · 2 miesiące temu
Szkoda, że takie sytuacje w ogóle mają miejsce. Jak to możliwe, że w XXI wieku ludzie są zatrzymywani tylko za swoją działalność?
-
M
Marek2001 · 3 miesiące temu
fajnie, ale co dokładnie robiła w libii?
-
G
gość · 3 miesiące temu
Brawo dla wszystkich, którzy walczyli o jej uwolnienie.
-
P
Polak · 3 miesiące temu
Cudownie że wróciła do domu!