niedziela, 4 października 2026
Dziennik Faktów
Najnowsze
Polska

Poseł KO Artur Gierada zwalnia asystentów społecznych po incydencie na imprezie

Poseł Koalicji Obywatelskiej, Artur Gierada, zakończył współpracę ze wszystkimi swoimi asystentami społecznymi. Decyzja została podjęta po tym, jak jeden z asystentów uczestniczył w incydencie na imprezie, gdzie jego wizerunek został ośmieszony.

Polska

Artur Gierada, poseł Koalicji Obywatelskiej, podjął decyzję o rozwiązaniu współpracy nie tylko z asystentem społecznym zamieszanym w ostatni incydent, ale także z pozostałymi dwunastoma osobami pełniącymi tę funkcję. To stanowcze posunięcie jest następstwem sytuacji, w której asystent, jak donoszą media, miał stać się ofiarą żartu podczas prywatnej imprezy.

Według informacji krążących w sieci, portal wpolityce.pl otrzymał zdjęcia mężczyzny, na których widać namalowany wulgarny rysunek na jego twarzy. Miało to nastąpić w trakcie zakrapianej imprezy, kiedy to współuczestnicy mieli wykorzystać stan jego nietrzeźwości.

Poseł Gierada potwierdził prawdziwość tych doniesień po rozmowie z asystentem. Mężczyzna, według relacji posła, przyznał ze łzami w oczach, że incydent miał miejsce na zamkniętej imprezie studenckiej, w której uczestniczyło około piętnastu osób. Zapewniał jednocześnie, że wśród obecnych nie było nikogo związanego z Koalicją Obywatelską. Mimo tych wyjaśnień, poseł Gierada stwierdził, że okoliczności nie usprawiedliwiają zachowania, podkreślając, że "wszędzie trzeba się zachowywać".

Kontekst wcześniejszych kontrowersji

Decyzja posła Gierady wpisuje się w szerszy kontekst problemów wizerunkowych partii, z którymi Koalicja Obywatelska mierzyła się już wcześniej. Zaledwie tydzień przed opisywanym zdarzeniem, pracownik związany z KO, Piotr Matan, stracił swoje stanowiska w wyniku innego, głośnego incydentu.

Matan został usunięty ze stanowiska pełnomocnika wojewody świętokrzyskiego oraz zawieszony w prawach członka Koalicji Obywatelskiej. Powodem było nagranie, które ujrzało światło dzienne, przedstawiające jego kłótnię z taksówkarzem. Na filmie zarejestrowano wulgaryzmy i szarpaninę, a Matan miał powoływać się na swoją funkcję, mówiąc do kierowcy m.in.: "Ty wiesz, kim ja jestem? Zaraz licencję stracisz, więc weź się ogarnij", dodając, że jest "pełnomocnikiem wojewody i asystentem posła". Artur Gierada wówczas również zawiesił Matana w funkcji asystenta społecznego, zapowiadając dalsze decyzje po wyjaśnieniu sprawy.

Oba te wydarzenia zwracają uwagę na potrzebę utrzymania wysokich standardów moralnych i etycznych wśród osób związanych z polityką, a stanowcze reakcje posła Gierady mogą świadczyć o chęci partii do szybkiego reagowania na tego typu sytuacje.

Komentarze (9)

  • D
    darek_r · 2 miesiące temu

    Mimo wszystko dziwna sytuacja, to chyba nie jest fair wobec asystentów

  • B
    bez nazwiska · 2 miesiące temu

    ciekawe co dokładnie się wydarzyło, czekam na więcej informacji

  • B
    było minęło · 2 miesiące temu

    Ostatecznie to wina Gierady. Powinien ich lepiej kontrolowac

  • B
    Bartek · 2 miesiące temu

    to nie pomaga w budowaniu wizerunku partii, szkoda, ze tak sie tym zajal

  • T
    tomasz_t · 2 miesiące temu

    już w polsce nic nie można żeby nie było sensacji na bieąco

  • W
    wkurzony · 2 miesiące temu

    Moim zdaniem, powinni się zastanowić nad wyborem asystentów jeszcze przed zatrudnieniem

  • T
    Tomasz P. · 2 miesiące temu

    no nareszcie ktos to powiedzial

  • A
    Anna1988 · 2 miesiące temu

    Zgadzam się w pełni z tą decyzją, potrzebna jest odpowiedzialność

  • R
    rafał88 · 2 miesiące temu

    Bez sensu, za co mają płacić? To nie jego wina

Dodaj komentarz

Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.

Przeczytaj również

Polska
Polska

Włamał się do kwiatomatu w Płońsku i ukradł bukiet. Grozi mu do 10 lat więzienia

Polska
Polska

Akt oskarżenia w sprawie zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy

Polska
Polska

Sondaż OGB: Koalicja Obywatelska liderem, ale prawica z potencjalną większością

Polska
Polska

Pożar auta pod Rogowem Opolskim. Policjanci uratowali dwoje seniorów