Próba „kontroli” biura pomagającego Ukraińcom w Poznaniu
Dwóch mężczyzn próbowało przeprowadzić „kontrolę” w poznańskim biurze ProLegalization, które świadczy pomoc obywatelom Ukrainy w zakresie legalizacji pobytu. Jednym z nich był Przemysław Grzegorek, związany z partią KORWiN.
6 lipca 2026 roku w poznańskim Collegium Altum Uniwersytetu Ekonomicznego doszło do incydentu, podczas którego dwóch mężczyzn, w tym Przemysław Grzegorek, usiłowało wejść do biura Natalii Fedoriak, właścicielki firmy ProLegalization. Biuro to zajmuje się kwestiami legalizacyjnymi dla obywateli Ukrainy.
Zdarzenie zostało nagrane, a na filmie widać, jak mężczyźni próbują przekonać Natalię Fedoriak do wpuszczenia ich do środka. Grzegorek pytał wprost o rzekome wspieranie Stepana Bandery i Szuchewycza, stwierdzając, że „chcemy zobaczyć, czy nie wspieracie państwo Stepana Bandery i Szuchewycza”. Odmówiono im wstępu, a Fedoriak stanowczo odpierała zarzuty, oświadczając: „Nie popularyzuję Stepana Bandery na terytorium Polski i w żaden sposób nie popieram (...) Szanuję Polaków i robię tutaj w tym państwie wszystko legalnie.”
Reakcja właścicielki i uczelni
Natalia Fedoriak w rozmowie z mediami przyznała, że już dwa dni przed incydentem zauważyła wzmożony hejt wobec swojej firmy w internecie. Pomimo braku agresji fizycznej ze strony mężczyzn, ich pytania dotyczące jej obecności w Polsce i ewentualnego „mieszania kultury etnicznej” wywołały u niej niepokój. Kobieta, która mieszka w Polsce od 11 lat, stwierdziła, że to pierwszy taki incydent na tle narodowościowym, z jakim się spotkała.
Przed wizytą w biurze ProLegalization, ci sami mężczyźni odwiedzili rektorat Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, właściciela budynku. Pytali o warunki wynajmu lokalu przez firmę. Rzeczniczka uczelni, Ewa Paluch, poinformowała, że uczelnia nie kontroluje działalności najemców i odpowie na oficjalne zapytania.
Kontekst i reakcja władz
Zdarzenie to uwypukla narastające napięcia społeczne wokół kwestii pomocy dla Ukrainy, których kontekst po inwazji Rosji może prowadzić do eskalacji agresji. Natalia Fedoriak zgłosiła sprawę na policję, wyrażając zaniepokojenie rosnącym hejtem. Polskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zapowiedziało stanowcze reagowanie na tego typu incydenty, podkreślając brak tolerancji dla działań motywowanych narodowościowo. Policja podjęła działania w związku ze sprawą.
Komentarze (1)
-
A
anonimowa · 2 miesiące temu
co za absurd...