Problemy pracowników przy budowie tunelu średnicowego w Łodzi
Około 200 pracowników związanych z budową tunelu średnicowego w Łodzi czeka na zaległe wynagrodzenia, odprawy i rozliczenia, sięgające nawet 21 tysięcy złotych na osobę. Sytuacja dotyczy podwykonawcy Altor, spółki zależnej PBDiM, której umowę PKP PLK wypowiedziało w lutym 2026 roku.
Budowa tunelu średnicowego w Łodzi, kluczowa dla infrastruktury kolejowej, boryka się z poważnymi problemami, które dotykają również pracowników. Od lutego 2026 roku około 200 osób zatrudnionych przez spółkę Altor, będącą podwykonawcą głównego wykonawcy Przedsiębiorstwa Budowy Dróg i Mostów (PBDiM), nie otrzymało należnych wynagrodzeń, odpraw ani innych świadczeń.
Sytuacja wyniknęła po wstrzymaniu prac budowlanych we wrześniu 2024 roku. Powodem była katastrofa budowlana, podczas której zawaliła się kamienica przy ul. 1 Maja. PKP PLK wypowiedziało umowę głównemu wykonawcy, PBDiM, w lutym 2026 roku, wskazując na niewłaściwe zarządzanie projektem. Pracownicy Altora, która jest spółką zależną od PBDiM, skarżą się, że od tego momentu pozostają bez środków do życia.
Zaległe wypłaty i walka o prawa
Indywidualne zaległości w wypłatach sięgają kwot rzędu 21 tysięcy złotych na osobę. Dotyczy to zarówno pracowników budowlanych, jak i administracyjnych, zatrudnionych na umowach o pracę, zlecenie oraz B2B. Pracownicy informują, że firma Altor nie wypłaciła im pieniędzy ani odpraw, mimo wcześniejszych wezwań przedsądowych. Jak twierdzą poszkodowani, spółka nie wyjaśniła powodów wstrzymania wypłat.
Część poszkodowanych pracowników zdecydowała się na kroki prawne. Jeden z nich, były kierownik robót konstrukcyjnych Krzysztof Walczak, złożył pozew sądowy. Choć sąd wydał tytuł wykonawczy stwierdzający należne mu wynagrodzenie, firma Altor wniosła sprzeciw, co opóźnia wypłatę środków.
Interwencja prokuratury i stanowisko PKP PLK
Posegwegowani pracownicy skierowali również sprawę do prokuratury. Zawiadomienie dotyczy złośliwego i uporczywego naruszania praw pracowniczych poprzez niewypłacanie wynagrodzeń. Sprawa została przekazana do Mińska Mazowieckiego, gdzie zarejestrowana jest firma Altor, i tam jest prowadzone postępowanie.
Pracownicy obawiają się również o możliwość odzyskania pieniędzy z Funduszu Świadczeń Pracowniczych, ponieważ proces upadłości Altora, zgłoszony w marcu, jest w toku i napotyka na problemy formalne związane z kosztami postępowania. Jeśli upadłość nie zostanie ogłoszona w ciągu roku od zgłoszenia wniosku, skorzystanie z funduszu może być niemożliwe.
PKP PLK przyznało, że dokonuje płatności na rzecz innych podwykonawców za wykonane prace, jednak wstrzymuje wypłaty dla Altora z powodu braków w realizacji zadań. Sytuacja ta budzi pytania o zarządzanie całym projektem i jego wpływ na branżę budowlaną w Polsce, a także na przyszłe inwestycje infrastrukturalne.
Komentarze (4)
-
O
obywatel · 2 miesiące temu
Koszmar! Jak można tak traktować ludzi, którzy ciężko pracowali? To powinno być najwyżej wyjaśnione i naprawione natychmiast
-
A
anna28 · 2 miesiące temu
A co mówią przedstawiciele Altor? Może to nie jest do końca ich wina. Warto też przypomnieć że branża jest teraaz w trudnej sytuacji z powodu pandemii.
-
Z
zzz · 2 miesiące temu
Moim zdaniem to szerszy problem w branży budowlanej. Ciągle słyszy się o opóźnieniach w wypłatach i niespłaconych należnościach. Odbija się to na pracownikach, którzy muszą żyć z miesiąca na miesiąc. Tak dłużej być nie może
-
B
było minęło · 3 miesiące temu
to jest nie do pomyślenia