Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie pożaru w Ząbkach
Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga umorzyła śledztwo dotyczące potężnego pożaru, który 3 lipca 2025 roku zniszczył trzy połączone budynki przy ul. Powstańców w Ząbkach. Mimo szeroko zakrojonego dochodzenia nie ustalono przyczyny zaprószenia ognia, a zarządcy budynku nie postawiono żadnych zarzutów.
Dochodzenie w sprawie pożaru w Ząbkach rozpoczęło się 4 lipca 2025 roku, dzień po zdarzeniu. Ogień, który wybuchł po godzinie 19:00, szybko objął poddasze, a następnie trzy połączone skrzydła kompleksu mieszkalnego. W wyniku pożaru blisko 500 osób straciło dach nad głową, choć na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało, trzy osoby odniosły lekkie obrażenia, nie wymagające hospitalizacji, a strażacy nie znaleźli ofiar śmiertelnych.
Szeroko zakrojone śledztwo
W ramach śledztwa prokuratura przesłuchała 350 świadków, w tym naocznych oraz mieszkańców bloku. Zwrócono się również o udostępnienie nagrań dokumentujących pożar. Po zakończeniu akcji gaśniczej przeprowadzono szczegółowe oględziny pogorzeliska, korzystając między innymi z dronów. Prokuratura zebrała także dokumentację dotyczącą budynku od zarządcy obiektu oraz Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego.
Kluczowym elementem dochodzenia była opinia specjalistów z Zakładu Badania Przyczyn Pożarów i Rozpoznania Zagrożeń Akademii Pożarniczej w Warszawie. Analizowano również, czy zdarzenie mogło być aktem sabotażu, jednak biegli wykluczyli taką możliwość, a zebrany materiał dowodowy nie potwierdził tej wersji wydarzeń, jak przekazała prokurator Karolina Staros, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
Brak podstaw do postawienia zarzutów
24 czerwca 2026 roku prokuratura podjęła decyzję o umorzeniu śledztwa. Jako powód wskazano brak danych, które w dostateczny sposób uzasadniałyby podejrzenie popełnienia przestępstwa sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach. Śledczym nie udało się ustalić, co było bezpośrednią przyczyną zaprószenia ognia.
Postępowanie umorzono także w zakresie ewentualnego niedopełnienia obowiązków służbowych. Sprawdzono również działanie zarządcy budynku. Ustalono, że zarządca obiektu wykonywał wszystkie nałożone na niego obowiązki prawne związane z utrzymaniem nieruchomości w należytym stanie technicznym. Oznacza to, że nie znaleziono podstaw do przypisania mu odpowiedzialności za skalę zniszczeń, mimo że ogień bardzo szybko objął rozległą część osiedla.