Prokuratura zbada nieprawidłowości w Szpitalu Południowym; Zandberg wzywa do dymisji
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła dwa śledztwa dotyczące nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. Sprawa dotyczy zarówno zarobków lekarza, jak i zarządzania placówką.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła dwa postępowania dotyczące Szpitala Południowego, skupiając się na zarzutach dotyczących zarobków lekarza oraz nadzoru nad placówką. Lider Partii Razem, Adrian Zandberg, skomentował sytuację, wskazując na patologie w zarządzaniu spółkami samorządowymi i wezwał do dymisji wiceprezydent Warszawy, Aldonę Machnowską-Górę, która była członkinią rady nadzorczej szpitala.
Jedno ze śledztw dotyczy lekarza Dawida Kacprzyka. Według doniesień medialnych, w 2025 roku miał on zarobić około 1,6 miliona złotych, pobierając wynagrodzenie za dyżury, na których nie zawsze się pojawiał. Drugie postępowanie prokuratury koncentruje się na zarządzaniu i nadzorze nad placówką oraz ewentualnym niedopełnieniu obowiązków przez urzędników warszawskiego ratusza.
Zarzuty dotyczące zarządzania i rady nadzorczej
Adrian Zandberg uważa, że za aferę odpowiada złe zarządzanie. Krytykował mechanizm powoływania rad nadzorczych w spółkach, do których wysyłani są, według niego, „ordynarni koryciarze” otrzymujący wysokie wynagrodzenia bez realnego wkładu pracy. Nazwał tę sytuację „paśnikiem” dla lokalnych elit politycznych. W związku z tym Zandberg domaga się dymisji Aldony Machnowskiej-Góry, będącej wcześniej członkiem rady nadzorczej Szpitala Południowego, podkreślając, że jej usunięcie z rady to za mało.
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, po ujawnieniu wspomnianych nieprawidłowości, ogłosił wymianę składu rady nadzorczej szpitala.
„Biznes pogrzebowy” w placówce
Niezależnie od zarzutów dotyczących zarobków i zarządzania, media ujawniły również doniesienia o nieprawidłowościach w prosektorium Szpitala Południowego. Wiceszef prosektorium, Artur Habowski, miał „promować” zakład pogrzebowy należący do jego wspólniczki i utrudniać odbieranie ciał zmarłych rodzinom, które chciały skorzystać z usług konkurencyjnych firm. Informatorzy sugerują, że w niektórych przypadkach, gdy rodziny wybierały inny zakład, Habowski stawał się impertynencki, a wydanie ciała i dokumentacji było utrudnione.
Dodatkowo, śledczy wszczęli dochodzenie w sprawie podejrzenia podrobienia kart zgonu 20 osób w prosektorium szpitala. Dokumenty te miały być rzekomo wypełnione i podpisane przez osobę nieuprawnioną, z użyciem pieczęci koordynatora prosektorium, który był wtedy na urlopie.
Zandberg przypomniał, że wiele lat temu wprowadzono zakaz reklamowania usług pogrzebowych w szpitalach, co było odpowiedzią na sprawę tzw. „łowców skór”. Komentując sytuację, lider Razem stwierdził, że Szpital Południowy, który miał być „oczkiem w głowie” warszawskiej władzy, obecnie staje się źródłem kolejnych afer. Krytykował także brak konsekwencji wobec odpowiedzialnych osób.
Komentarze (14)
-
U
user7788 · 2 miesiące temu
bardzo ciekawa sprawa. może w końcu dowiemy się, co się tam naprawdę działo
-
G
gość · 2 miesiące temu
tak się składa, że moi znajomi pracują w tym szpitalu. z ich relacji wynika, że dzieje się tam naprawdę źle.
-
W
wkurzony · 2 miesiące temu
Dziwne że dopiero teraz to wychodzi na jaw. Szpital Południowy ma już sporo na sumieniu.
-
M
monika_o · 2 miesiące temu
Jakie zarobki? Jak zawsze kogoś tu oskarżają a prawdy pewnie nigdy nie poznamy.
-
M
Monika1982 · 2 miesiące temu
W końcu! W naszym kraju potrzebujemy większej przejrzystości w zarządzaniu szpitalami.
-
P
pacjent · 2 miesiące temu
Czasem przydałby się większy nadzór nad takimi placówkami. W końcu zdrowie ludzi to najważniejsze
-
M
Magda M. · 2 miesiące temu
nawet jeśli były jakieś nieprawidłowości, to nie ma co rozpędzać się z oskarżeniami.
-
O
obywatel · 2 miesiące temu
Haha ciekawe co z tego wyjdzie. Prokuratura dosyć wolno działa w takich sprawach.
-
Z
zzz · 3 miesiące temu
dobrze ze cos sie dzieje w tej sprawie bo na pewno nie jest to jedyny szpital gdzie sa nieprawidlowosci
-
M
Monika M. · 3 miesiące temu
Moim zdaniem sprawa jest poważna, ale trrzeba się przyjrzeć, czy nie ma tam politycznej gry. Zandberg wzywa do dymisji, ale czy to nie jest sposób na zyskanie popularności? Powinniśmy skupić się na rzetelnym wyjaśnieniu sprawy, a nie na protestach.
-
O
ola42 · 3 miesiące temu
Ciekawe czy kiedykolwiek wyciąną konsekwencje wobec winnych. W Polsce to już norma
-
W
wawa · 3 miesiące temu
no wlasnie, czas na zmiany! u nas w szpitalu tez byly takie historie
-
W
wawa · 3 miesiące temu
czy ktoś we, o jakie konkretnie nieprawidłowości chodzi?
-
T
tomek123 · 3 miesiące temu
zandberg znowu się odzywa, ale nigdy nie widziałam, żeby faktycznie coś zrobił.