Protesty referendalne opóźniają wybory prezydenta Krakowa
Wybory na prezydenta Krakowa, które pierwotnie planowano już w sierpniu, najprawdopodobniej odbędą się dopiero na przełomie października i listopada 2026 roku. Powodem są nierozstrzygnięte prawomocnie protesty dotyczące ważności majowego referendum.
Referendum w sprawie odwołania ówczesnego prezydenta Aleksandra Miszalskiego (KO) odbyło się 24 maja 2026 roku. Wzięło w nim udział ponad 171,5 tysiąca mieszkańców Krakowa, którzy zagłosowali za odwołaniem prezydenta. Mimo odrzucenia protestu dotyczącego ważności referendum przez Sąd Okręgowy w Krakowie 17 czerwca 2026 roku, decyzja ta została zaskarżona, co przedłuża całą procedurę.
Opóźnienia i terminy
Zgodnie z istniejącymi przepisami, premier Donald Tusk nie może wyznaczyć terminu wyborów uzupełniających, dopóki wszystkie protesty referendalne nie zostaną prawomocnie rozstrzygnięte. Sędzia Zbigniew Zgud z Sądu Okręgowego w Krakowie wyjaśnia, że choć Kodeks wyborczy przewiduje przeprowadzenie wyborów w ciągu 90 dni od referendum, to w sytuacji skarg sądowych zastosowanie ma inny przepis. Mówi on o rozpisaniu wyborów w ciągu 60 dni od uprawomocnienia się sądowych rozstrzygnięć. Ten scenariusz sprawia, że pierwsza tura wyborów mogłaby odbyć się najwcześniej jesienią, a ewentualna druga tura dopiero w listopadzie.
Kto powalczy o fotel prezydenta?
Do tej pory swoje kandydatury na urząd prezydenta Krakowa zgłosiło już 12 osób. Wśród nich znaleźli się Łukasz Gibała, który przegrał w wyborach samorządowych w 2024 roku z Aleksandrem Miszalskim, Monika Piątkowska z Koalicji Obywatelskiej, Aleksandra Owca z Partii Razem, czy Michał Klimek z Konfederacji Korony Polskiej. Inni zgłoszeni kandydaci to Jan Hoffman, Łukasz Wantuch, Daria Gosek-Popiołek oraz Bartosz Bocheńczak.
Łukasz Gibała, który trzykrotnie ubiegał się o urząd prezydenta miasta, ogłosił, że swoją decyzję o ewentualnym ponownym starcie ogłosi dopiero po oficjalnym ustaleniu terminu wyborów. Termin ten jest obecnie uzależniony od dalszych decyzji sądów rozpatrujących protesty referendalne, co utrzymuje mieszkańców Krakowa w niepewności co do przyszłości ich samorządu.
Komentarze (5)
-
S
sąsiad · 1 miesiąc temu
zgadzam się te protesty są bezsensowne. mieszkańcy chcą wybrać swojego prezydenta a to wszystko się przeciąga
-
B
bartek82 · 1 miesiąc temu
oj znowu problemy z wyborem... tylko w krakowie takie cyrki.
-
W
wawa · 2 miesiące temu
Jestem zdania, że konflikty prawne powinny być rozstrzygane szybciej. Kraków zasługuje na stabilne zarządzanie. Opóźnienia mogą tylko pogłębiać problemy, zwłaszcza że miasto ma wiele do zrobienia, a brk prezydenta to brak wizji rozwoju
-
J
janusz_a · 2 miesiące temu
Ciekawe kiedy to sie skonczy, wielka szkoda dla mieszkancow
-
P
Polak · 2 miesiące temu
A komu to potrzebne? Niech wybory będą szybciej