Radny PiS operowany na zawieszonym oddziale chirurgicznym w Lubartowie
Andrzej Kardasz, przewodniczący Rady Powiatu w Lubartowie z Prawa i Sprawiedliwości, przeszedł operację w lokalnym szpitalu w kwietniu 2026 roku, mimo że oddział chirurgiczny był wówczas zawieszony. Sytuacja budzi pytania o dostępność świadczeń medycznych dla innych pacjentów, którzy w tym czasie byli odsyłani do placówki w Lublinie.
Sprawa operacji Andrzeja Kardasza w Szpitalu Powiatowym w Lubartowie wywołała kontrowersje, ponieważ zabieg odbył się w okresie zawieszenia działalności oddziału chirurgicznego. Oddział ten nie funkcjonuje od marca do września 2026 roku, zmagając się z trudnościami finansowymi i brakiem personelu medycznego. Oznacza to, że inni pacjenci potrzebujący podobnych operacji mieli ograniczony dostęp do nich w Lubartowie.
Zamknięty oddział i odsyłanie pacjentów
Zawieszenie działania oddziału chirurgicznego w Lubartowie jest konsekwencją kłopotów finansowych szpitala oraz deficytu lekarzy. Mimo zamknięcia, placówka ma obowiązek udzielania pomocy w przypadkach nagłych. Jednak, jak ustalono, operacja przewodniczącego Rady Powiatu nie była zabiegiem pilnym, co sprawia, że jego przypadek różni się od sytuacji wymagających natychmiastowej interwencji.
Zapytany o operację, Andrzej Kardasz skomentował, że są to jego prywatne problemy zdrowotne i nie zamierza ich szerzej omawiać. Dodał również, że choć podejrzewa obecność chirurgów w szpitalu, nie wie, na jakie zabiegi przyjeżdżają.
Oświadczenie dyrekcji szpitala
Dyrektorka SP ZOZ w Lubartowie, Ewa Mańdziuk, wyjaśniła w oświadczeniu, że szpital, posiadając Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR), nadal ma obowiązek zapewniać pomoc pacjentom zgłaszającym się w stanie ostrym, a także dysponuje personelem i zapleczem umożliwiającym wykonanie zabiegów w nagłych przypadkach. Podkreśliła, że samo zawieszenie oddziału nie zwalnia z tego obowiązku. Zaznaczyła, że każdy pacjent w stanie nagłym otrzyma niezbędne świadczenie. Jednocześnie szpital nie udziela informacji na temat świadczeń medycznych dotyczących konkretnych pacjentów.
Jednak, według ustaleń, interwencja, której poddano Andrzeja Kardasza, nie była zakwalifikowana jako pilna. Lubelski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) zaznaczył, że nie rozlicza świadczeń udzielanych w tamtym okresie w placówce. Cała sytuacja rodzi pytania dotyczące równości dostępu do opieki zdrowotnej, zwłaszcza w obliczu, gdy inni mieszkańcy powiatu, potrzebujący planowych zabiegów, musieli szukać pomocy w innych miastach, takich jak Lublin.
Komentarze (14)
-
A
aneta_t · 2 miesiące temu
skończmy z tymi układami. prawda jest taka że tylko wybrańcy mają dostęp do lepszej opieki.
-
F
fsmg · 2 miesiące temu
Wstyd! Jak my możemy ufać służbie zdrowia, skoro takie rzeczy się dzieją?
-
M
Monika · 2 miesiące temu
Nie dziwię się że ludzie tracą ufność do systemu. Jeśli szanowni radni mogą wszystko to po co się staramy?
-
K
kdr · 2 miesiące temu
Skandaliczne, z jaką łatwością są łamane zasady. Czy my naprawdę jesteśmy obywatele drugiej kategorii w swoim kraju?
-
G
Grzegorz1978 · 2 miesiące temu
mysle, ze to byl przypadek. jednak warto by bylo, zeby osoba na wysokim stanowisku zachowala ostroznosc
-
P
Paweł O. · 2 miesiące temu
ciekawi mnie, co na to sami mieszkańcy lubartowa. czy są oburzeni sytuacją?
-
H
halina_a · 2 miesiące temu
Moim zdaniem to bardziej skomplikowane niż piszą. Może są jakieś powody medyczne, o których nie wiemy?
-
B
Bartek1977 · 2 miesiące temu
A co z tymi pacjentami którzzy musieli jechać do Lublina? Może by tak zająć się tym zamiast robić kampanię?!
-
J
jw · 2 miesiące temu
Nawet nie wiem co na to powiedziec. Chyba kazdy widzi ze cos tu jest bardzo nie tak
-
M
marek_ł · 2 miesiące temu
To jest skandal! Jak to mozliwe, ze radny przeszedl operacje na zamknietym oddziale? Co z pacjentami, ktorzy potrzebowali pomocy?
-
E
ewa_e · 2 miesiące temu
co za jawna hipokryzja. wszyscy muszą przestrzegać przepisów, a tu nagle jakiś vip może sobie na wszystko pozwolić
-
K
ktos · 2 miesiące temu
Czy naprawdę nikt nie widzi w tym problemu? To nie jest tylko sprawa jednego radnego, ale też innych osób, które cierpiały.
-
A
aneta_z · 2 miesiące temu
haha, w polsce to normą
-
R
Rafał · 2 miesiące temu
no tak, znajomosci robia swoje