Radosław Sikorski ostrzega przed rosyjskimi prowokacjami z użyciem dronów
Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski podczas wizyty w USA ostrzegł przed możliwymi rosyjskimi prowokacjami, które mogą polegać na użyciu ukraińskich dronów do ataków na państwa NATO lub terytorium Rosji, by usprawiedliwić agresywne działania.
Podczas pobytu w Prezydenckiej Bibliotece i Muzeum Ronalda Reagana w Los Angeles w dniach 15-16 lipca 2026 roku, szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski przedstawił obawy dotyczące strategii Rosji. Według niego Rosja może dążyć do przeprowadzenia operacji pod fałszywą flagą, której celem byłoby uzasadnienie działań militarnych przeciwko NATO.
Sikorski zasugerował, że Rosja, korzystając z ukraińskich dronów, mogłaby zainicjować atak na terytorium państwa członkowskiego NATO lub nawet na własne, rosyjskie obszary. Taki scenariusz miałby na celu stworzenie pretekstu do eskalacji konfliktu. Minister przypomniał również, że wojna hybrydowa prowadzona przez Rosję przeciwko Zachodowi trwa już od dekady, obejmując codzienne cyberataki oraz ingerencję w procesy polityczne i wybory w innych krajach poprzez wspieranie skrajnych ugrupowań.
Polska celem rosyjskich działań?
Były minister obrony narodowej Janusz Onyszkiewicz, komentując ostrzeżenia Sikorskiego, wyraził opinię, że Polska może stanowić główny cel ewentualnych rosyjskich prowokacji. Stwierdził on, że Rosja mogłaby podjąć próbę uderzenia w polską infrastrukturę krytyczną, a następnie obarczyć winą Ukrainę. Onyszkiewicz uznał ten scenariusz za "całkowicie realny", podkreślając, że Rosja od lat stara się pogłębiać podziały między Polską a Ukrainą. Jego zdaniem, rosyjska narracja nie opierałaby się na przekazie o celowym ataku Ukrainy, lecz raczej sugerowałaby utratę kontroli nad systemem kierowania dronami przez Ukraińców.
Według Janusza Onyszkiewicza, najbardziej narażone na rosyjskie prowokacje obiekty w Polsce to m.in. lotnisko w Jasionce koło Rzeszowa, strategiczny dla pomocy Ukrainie, rafineria w Płocku oraz infrastruktura portowa wykorzystywana do odbioru skroplonego gazu ziemnego. Były szef MON wskazał, że największe ryzyko wystąpienia takich działań przypada na najbliższy miesiąc lub dwa, sugerując daty takie jak 15 sierpnia (Święto Wojska Polskiego) czy 1 września (rocznica wybuchu II wojny światowej).
Kontekst międzynarodowy i wsparcie Ukrainy
Radosław Sikorski podkreślił również rolę Europy w finansowaniu funkcjonowania państwa ukraińskiego, w tym wypłat emerytur, wynagrodzeń dla urzędników i innych bieżących wydatków. Wyraził nadzieję na uchwalenie projektu ustawy senatora Lindseya Grahama, mającego na celu utworzenie nowego funduszu pomocowego dla Ukrainy. W rozmowie z polskimi mediami szef MSZ odniósł się także do znaczenia postaci Ronalda Reagana, wspominając jego współpracę z Janem Pawłem II i Margaret Thatcher w kontekście zwycięstwa wolności w zimnej wojnie.
Komentarze (10)
-
B
było minęło · 1 miesiąc temu
ciekawe, co dalej zrobi nato. czy przynajmniej zaczną brać to na poważnie?
-
S
student · 2 miesiące temu
a może po prostu trzeba bardziej współpracować z Ukrain, a nie tylko straszyć?
-
O
ola61 · 2 miesiące temu
Uwazam, ze Sikorski ma racje. Rosjanie sa w stanie na wszystko, by osiagnac swoje cele. Ich propaganda dziala na calym swiecie
-
M
Marek O. · 2 miesiące temu
Znowu dramatyzują... To takie zagranie w ich stylu. Ludziom to się już przejadło
-
M
myślący · 2 miesiące temu
myślę że to nie jest taka prosta sprawa bo sytuacja na froncie zmienia się każdego dnia i nie możemy ignorować takich sygnałów
-
K
Kasia A. · 2 miesiące temu
a kto to wie, co tam się za tym wszystkim kryje... mamy prawo być sceptyczni.
-
P
piotr72 · 2 miesiące temu
Zgadzam się, to bardzo poważne ostrzeżenie. Musimy być czujn.
-
O
obserwator · 2 miesiące temu
Czy to nie jest zbyt daleko idąca teoria? Nie wydaje mi się, żeby Ukraina mogła na to pozwolić
-
U
user7788 · 2 miesiące temu
no wlasnie, znowu te ich zagrywki.
-
I
i tyle · 2 miesiące temu
Rly? Rosja nie potrzebuje dodatkowych powodów do agresji. Od lat działa na tej samej zasadzie