Reforma PIP: Prawie 600 skarg na umowy cywilnoprawne w miesiąc
Państwowa Inspekcja Pracy odnotowała blisko 600 skarg na nieprawidłowe stosowanie umów cywilnoprawnych w ciągu niecałego miesiąca od wejścia w życie nowych uprawnień. Zmiany przepisów, które umożliwiają inspektorom przekształcanie umów, budzą zarówno nadzieje na eliminację nadużyć, jak i obawy pracodawców.
Od 8 lipca 2026 roku, kiedy weszły w życie nowe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy (PIP), do 6 sierpnia tego samego roku, do inspektoratów wpłynęło łącznie 585 skarg dotyczących nieprawidłowego stosowania umów cywilnoprawnych. Reforma ma na celu wyeliminowanie pozornych umów, które są nadużywane przez pracodawców w celu obejścia prawa pracy.
W tym samym okresie inspektorzy wydali 76 poleceń przekształcenia umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zaznaczyło, że na obecnym etapie nie ma jeszcze informacji o tym, ile z tych poleceń zostało już wykonanych.
Zmiany przed interwencją PIP
Resort poinformował również, że w okresie od 8 lipca do 6 sierpnia 2026 roku, inspektorzy zanotowali 64 przypadki, w których umowy cywilnoprawne zostały zmienione na umowy o pracę jeszcze przed szczegółowymi ustaleniami i skierowaniem środków prawnych przez inspekcję. Jak zauważył prawnik Sebastian Kryczka, sama zapowiedź wprowadzenia nowych uprawnień PIP mogła skłonić część firm do przeprowadzenia audytów i zmiany formy zatrudnienia.
Obawy przedsiębiorców i ekspertów
Pomimo pierwszych efektów, reforma budzi kontrowersje. Rada Przedsiębiorczości, w stanowisku z 10 sierpnia, oceniła, że pierwsze tygodnie obowiązywania przepisów potwierdzają wcześniejsze obawy pracodawców. Eksperci wskazują na problem braku jasności w definicji stosunku pracy, co może prowadzić do niepewności interpretacyjnej zarówno po stronie inspektorów, jak i pracodawców. Sebastian Kryczka podkreślił, że skuteczność reformy będzie można ocenić dopiero po uzyskaniu danych na temat wykonania poleceń i utrzymania decyzji przez sądy pracy.
Zasadniczo, prawnicy zwracają uwagę, że nowa procedura może prowadzić do wrażenia nadmiernej arbitralności w ocenie form współpracy. Ryzyko nadmiernej uznaniowości ma być ograniczone przez fakt, że decyzje o istnieniu stosunku pracy będzie wydawał okręgowy inspektor pracy, a nie inspektor prowadzący kontrolę. Od takiej decyzji przysługuje odwołanie do sądu pracy, co wstrzymuje jej wykonanie, choć sąd może zabezpieczyć pracownika przed zwolnieniem.
Celem reformy nie jest eliminacja umów cywilnoprawnych, lecz walka z przypadkami, gdzie umowa zlecenie, o dzieło czy B2B służy obchodzeniu prawa pracy, mimo że faktyczne warunki wykonywania obowiązków odpowiadają stosunkowi pracy.
Komentarze (7)
-
W
wawa · 3 tygodnie temu
Nie jestem pewna, czy wprowadzenie nowych przepisów załatwi sprawę. Może tylko zwiększyć biurokrację, a nie ochronić pracowników. Zdarza się, że pracodawcy i tak znajdą sposób, żeby obejść prawo. Dlatego istotne jest, aby reforma była dobrze kontrolowana i realnie wdrażana.
-
M
medicine · 1 miesiąc temu
i tak nie zmenia sie nic
-
B
bez nazwiska · 1 miesiąc temu
Zgadzam się z Anną, tego nie można zostawić tylko w rękach inspekcji. Pracodawcy są sprytni, a wielu ma doświadczenie w omijaniu przepisów. Moim zdaniem lepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie stałych audytów.
-
N
normalny · 1 miesiąc temu
pip powinna skupic sie tez na edukacji pracodawcow, bo wiele firm nie wie nawet, jakie maja obowiazki
-
A
Anna1987 · 1 miesiąc temu
a kto w ogóle to kontroluje? śmieszne
-
P
pacjent · 1 miesiąc temu
no wreszcie, cos zaczyna sie dziac
-
S
sąsiad · 1 miesiąc temu
to dobrze moze w koncu pracownik bedzie miał wieksze prawa