niedziela, 4 października 2026
Dziennik Faktów
Najnowsze
Polityka

Rozłam w PiS: Morawiecki nie podpisał oświadczenia lojalnościowego

W nocy z 23 na 24 lipca 2026 roku minął termin ultimatum, wyznaczonego przez Jarosława Kaczyńskiego, do złożenia oświadczeń lojalnościowych, co wywołało głęboki kryzys w Prawie i Sprawiedliwości. Mateusz Morawiecki zadeklarował, że nie zamierza podpisywać takiego dokumentu, mimo że sam prezes PiS to uczynił.

Polityka

Decyzja Mateusza Morawieckiego o niepodpisaniu oświadczenia lojalnościowego, do którego zobowiązał członków partii Jarosław Kaczyński, zwiastuje istotne zmiany w krajobrazie polskiej polityki. Prezes PiS ocenił, że Morawiecki nie jest liderem partii z powodu braku podpisu, jednocześnie wyrażając nadzieję, że między frakcjami nie powstanie "dół nie do przekroczenia".

Jak podaje Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki już wcześniej sugerował podział podczas ważnych rozmów, co obecnie dziwi prezesa PiS. Kaczyński przypomniał również, że Morawiecki w przeszłości był doradcą Donalda Tuska. Dodał, że obiektywnych powodów do podziału nie było, a przyczyną były "emocje".

Reakcje i dalsze kroki

Michał Dworczyk, bliski współpracownik Mateusza Morawieckiego, oświadczył, że nie mają precyzyjnych planów na przyszłość, ale zależy im na dalszym funkcjonowaniu w życiu publicznym. Jeśli Mateusz Morawiecki i jego zwolennicy zostaną usunięci z Prawa i Sprawiedliwości, Dworczyk widzi możliwość założenia nowego klubu parlamentarnego. Nie wykluczył również utworzenia nowej partii politycznej. Podkreślił, że do wtorku, 27 lipca 2026 roku, kiedy to odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego PiS, jest nadzieja na podjęcie rozmów w celu zażegnania kryzysu.

Wśród członków PiS panuje dezorientacja. Reporterka TVN24 Katarzyna Gozdawa-Litwińska relacjonowała, że politycy czują się oszukani. Ryszard Terlecki z kolei, związany z Mateuszem Morawieckim, wyraził przekonanie, że ich frakcja ma szansę na odbudowanie się po obecnym kryzysie.

Niepewna przyszłość Prawa i Sprawiedliwości

Jarosław Kaczyński zaznaczył, że odejście części posłów nie sprawi, że Prawo i Sprawiedliwość przestanie być "taką samą partią, jak była przedtem". Stwierdził, że partia jest w stanie znaleźć nowe zaplecze, mimo że

Komentarze (10)

  • A
    asset · 1 miesiąc temu

    to nie jest tylko sprawa jednego oświadczenia. cała polityka pis zaczyna się chwiać. ludzie oczekują bardziej przejrzystych działań

  • P
    pacjent · 1 miesiąc temu

    w koncu ktos ma jaja, zeby powiedziec 'nie'. Szkoda, ze tak pozno

  • E
    Ewa D. · 1 miesiąc temu

    to chyba najgorszy moment na takie rozłamy... w polityce stabilność jest najważniejsza.

  • K
    kierowca · 2 miesiące temu

    nie wiem co myslec. moze to wszystko jest dobrze zaplanowane zeby pokazac kto naprawde rzadzi?

  • Z
    zzz · 2 miesiące temu

    To tylko początek. Ciekawe, jak zareagują inni. Morawiecki może zyskać wielu zwolenników, ale i przeciwników

  • K
    ktos_z_boku · 2 miesiące temu

    no w końcu!!!

  • Z
    zbyszek_d · 2 miesiące temu

    moim zdaniem to bardziej skomplikowane niz pisza, tu chodzi o dużo więcej niż tylko oświadczenie.

  • B
    Bartek1981 · 2 miesiące temu

    Dobrze, że nie podpisał. Taki ruch świadczy o tym, że ktoś ma swoje zdanie i nie boi się przeciwstawić Kaczyńskiemu.

  • M
    mar · 2 miesiące temu

    haha to się dziejje! kaczyński nie jest już nieomylny?

  • M
    Monika B. · 2 miesiące temu

    zobaczymy, co z tego wyniknie, moze w koncu pis zacznie sie rozlamywac. morawiecki nie widzi, ze kaczynski go wykorzystuje?

Dodaj komentarz

Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.

Przeczytaj również

Polityka
Polityka

Rosjanin skazany na 23 lata więzienia za rzekomą współpracę z polskim wywiadem

Polityka
Polityka

Transfery z PiS do Rozwoju Plus i dyscyplinarne wykluczenia

Polityka
Polityka

NATO potępia Rosję po naruszeniach przestrzeni powietrznej Polski i Rumunii

Polityka
Polityka

Rosjanin zatrzymany w Warszawie za planowanie zamachu na obywatela USA i Ukrainy