Rozłam w PiS: Morawiecki nie podpisał oświadczenia lojalnościowego
W nocy z 23 na 24 lipca 2026 roku minął termin ultimatum, wyznaczonego przez Jarosława Kaczyńskiego, do złożenia oświadczeń lojalnościowych, co wywołało głęboki kryzys w Prawie i Sprawiedliwości. Mateusz Morawiecki zadeklarował, że nie zamierza podpisywać takiego dokumentu, mimo że sam prezes PiS to uczynił.
Decyzja Mateusza Morawieckiego o niepodpisaniu oświadczenia lojalnościowego, do którego zobowiązał członków partii Jarosław Kaczyński, zwiastuje istotne zmiany w krajobrazie polskiej polityki. Prezes PiS ocenił, że Morawiecki nie jest liderem partii z powodu braku podpisu, jednocześnie wyrażając nadzieję, że między frakcjami nie powstanie "dół nie do przekroczenia".
Jak podaje Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki już wcześniej sugerował podział podczas ważnych rozmów, co obecnie dziwi prezesa PiS. Kaczyński przypomniał również, że Morawiecki w przeszłości był doradcą Donalda Tuska. Dodał, że obiektywnych powodów do podziału nie było, a przyczyną były "emocje".
Reakcje i dalsze kroki
Michał Dworczyk, bliski współpracownik Mateusza Morawieckiego, oświadczył, że nie mają precyzyjnych planów na przyszłość, ale zależy im na dalszym funkcjonowaniu w życiu publicznym. Jeśli Mateusz Morawiecki i jego zwolennicy zostaną usunięci z Prawa i Sprawiedliwości, Dworczyk widzi możliwość założenia nowego klubu parlamentarnego. Nie wykluczył również utworzenia nowej partii politycznej. Podkreślił, że do wtorku, 27 lipca 2026 roku, kiedy to odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego PiS, jest nadzieja na podjęcie rozmów w celu zażegnania kryzysu.
Wśród członków PiS panuje dezorientacja. Reporterka TVN24 Katarzyna Gozdawa-Litwińska relacjonowała, że politycy czują się oszukani. Ryszard Terlecki z kolei, związany z Mateuszem Morawieckim, wyraził przekonanie, że ich frakcja ma szansę na odbudowanie się po obecnym kryzysie.
Niepewna przyszłość Prawa i Sprawiedliwości
Jarosław Kaczyński zaznaczył, że odejście części posłów nie sprawi, że Prawo i Sprawiedliwość przestanie być "taką samą partią, jak była przedtem". Stwierdził, że partia jest w stanie znaleźć nowe zaplecze, mimo że
Komentarze (10)
-
A
asset · 1 miesiąc temu
to nie jest tylko sprawa jednego oświadczenia. cała polityka pis zaczyna się chwiać. ludzie oczekują bardziej przejrzystych działań
-
P
pacjent · 1 miesiąc temu
w koncu ktos ma jaja, zeby powiedziec 'nie'. Szkoda, ze tak pozno
-
E
Ewa D. · 1 miesiąc temu
to chyba najgorszy moment na takie rozłamy... w polityce stabilność jest najważniejsza.
-
K
kierowca · 2 miesiące temu
nie wiem co myslec. moze to wszystko jest dobrze zaplanowane zeby pokazac kto naprawde rzadzi?
-
Z
zzz · 2 miesiące temu
To tylko początek. Ciekawe, jak zareagują inni. Morawiecki może zyskać wielu zwolenników, ale i przeciwników
-
K
ktos_z_boku · 2 miesiące temu
no w końcu!!!
-
Z
zbyszek_d · 2 miesiące temu
moim zdaniem to bardziej skomplikowane niz pisza, tu chodzi o dużo więcej niż tylko oświadczenie.
-
B
Bartek1981 · 2 miesiące temu
Dobrze, że nie podpisał. Taki ruch świadczy o tym, że ktoś ma swoje zdanie i nie boi się przeciwstawić Kaczyńskiemu.
-
M
mar · 2 miesiące temu
haha to się dziejje! kaczyński nie jest już nieomylny?
-
M
Monika B. · 2 miesiące temu
zobaczymy, co z tego wyniknie, moze w koncu pis zacznie sie rozlamywac. morawiecki nie widzi, ze kaczynski go wykorzystuje?