Śmierć aktywistki w Ekwadorze: prokuratura potwierdza morderstwo
Prokuratura Okręgowa w Olsztynie potwierdziła, że polska aktywistka Monika Silva-Koniuszek, znaleziona martwa w Ekwadorze 8 czerwca 2026 roku, padła ofiarą morderstwa. Wstępny raport z sekcji zwłok zaprzecza początkowym sugestiom ekwadorskiego ministra spraw wewnętrznych o samobójstwie.
Polska prokuratura, po otrzymaniu raportu z sekcji zwłok, formalnie potwierdziła, że śmierć Moniki Silvy-Koniuszek, nazywanej również Moni, była wynikiem celowego działania osób trzecich. Ta informacja stoi w sprzeczności z wypowiedziami ministra spraw wewnętrznych Ekwadoru, Johna Reimberga, który dzień po odnalezieniu ciała sugerował samobójstwo.
Monika Silva-Koniuszek, prezeska fundacji La Integridad, mieszkała w Ekwadorze od ponad dekady. Była znaną aktywistką walczącą z korupcją i nieprawidłowościami, zwłaszcza w obrocie ziemią. Jej działalność budziła niepokój wśród lokalnych władz oraz osób zamieszanych w nielegalne praktyki, w tym przemyt narkotyków. Od miesięcy przed śmiercią Silva informowała o otrzymywanych groźbach i obawach o własne bezpieczeństwo.
Śledztwo w toku i kontrowersje
Śledztwo w sprawie śmierci Polki prowadzone jest równolegle przez prokuraturę ekwadorską i polską. Ekwadorska prokuratura na obecnym etapie nie ujawnia szczegółów postępowania, co jest zgodne z tamtejszym prawem, jednak budzi to kontrowersje i nieufność wśród rodziny oraz zwolenników Silvy. Franklin Vega, znajomy aktywistki, wskazał na długą listę potencjalnych podejrzanych, wśród których miałyby być osoby, których korupcyjne działania Silva nagłaśniała. Wśród nich wymieniano m.in. nazwiska parlamentarzysty Otto Very, ministry pracy Cynthii Gelibert oraz krewnych byłego szefa parlamentu Nielsa Olsena. Silva miała także przekazać ambasadzie USA w Quito swoje ustalenia dotyczące osób powiązanych z przemytem narkotyków, w tym pracowników Noboa Trading, firmy związanej z rodziną prezydenta Daniela Noboi.
Organizacje takie jak Stały Komitet ds. Obrony Praw Człowieka (CDH) i CEPAM, reprezentujące rodzinę Silvy, złożyły wniosek do prokuratury o przesłuchanie ministra Reimberga w związku z jego wcześniejszymi deklaracjami dotyczącymi samobójstwa. Obecnie oczekują również na wyniki badań toksykologicznych i histopatologicznych, aby ocenić, czy konieczna będzie powtórna autopsja.
Niepewna przyszłość dochodzenia
Postępowanie przygotowawcze może trwać nawet do dwóch lat, jednak współpracujące z rodziną Silvy organizacje wyrażają nadzieję na jego szybsze zakończenie. Ze względu na wciąż trwające śledztwo, bliscy aktywistki nie mogą jej jeszcze pochować. Przyjaciele i znajomi Moniki Silvy-Koniuszek od początku kwestionowali teorię samobójstwa. Organizowali demonstracje, na których wzywali do przejrzystego śledztwa, upamiętniając jednocześnie jej działalność, m.in. poprzez odsłonięcie muralu i nadanie jej imienia jednej z ulic w dzielnicy, gdzie mieszkała.
Komentarze (8)
-
B
bez nazwiska · 1 miesiąc temu
a ciekawe jak prokuratura zamierza dalej postępować w tej sprawie, czy będą wyciągnięte jakieś konkretne konsekwencje?
-
M
Marek1976 · 1 miesiąc temu
Wszystko wskazuje na to, że nie da się tego uniknąć. Lepiej być ostrożnym w takich regionach.
-
K
kierowca · 2 miesiące temu
Smutne i tragiczne. Morderstwa aktywistow powinny w koncu zostac ukarane surowo, nie mozna tego bagatelizowac.
-
E
emeryt · 2 miesiące temu
mysle, ze to nie koniec. zycie aktywistow w takich krajach to nieustanna walka, a nie kazdy to rozumie.
-
P
podatnik · 2 miesiące temu
aż ciężko uwierzyyć że takie rzeczy się dzieją. mam nadzieję że jej sprawa nie zostanie zbagatelizowana
-
J
jw · 2 miesiące temu
To jest przerazajace. Kolejna mordercza zbrodnia, a wszystko przez nasza biernosc w obliczu przemocy
-
N
normalny · 2 miesiące temu
No wlasnie, to pokazuje jak niebezpieczne są niektóre kraje dla aktywistów.
-
B
było minęło · 2 miesiące temu
Mam wrażenie że w Ekwadorze sytuacja polityczna jest bardzo napięta. Takie zbrodnie są niestety symptomem czegoś dużo większego