Train surfing: tragiczne konsekwencje niebezpiecznej mody
Tragiczne zdarzenia z początku maja w Warszawie przypomniały o śmiertelnej modzie wśród młodych ludzi, jaką jest tak zwany train surfing. Podróżowanie na dachach pociągów dla adrenaliny i internetowej sławy zakończyło się śmiercią 16-latka i poważnymi obrażeniami u 18-latki.
Trzeciego maja 2026 roku, około godziny 18:00, na stacji PKP Ursus Niedźwiadek w Warszawie doszło do wypadku, w którym zginął 16-letni Bartek. Chłopiec został porażony prądem z sieci trakcyjnej, a następnie spadł z dachu pociągu. Według wstępnych ustaleń prokuratury, jego śmierć nastąpiła w wyniku porażenia prądem, a nie typowych dla wypadków kolejowych obrażeń ciała.
Tego samego dnia, kilka godzin wcześniej, na tej samej trasie z Warszawy do Skierniewic doszło do podobnego zdarzenia. 18-letnia dziewczyna również uprawiała train surfing i została porażona prądem. Przeżyła, ale doznała rozległych oparzeń i urazów. W rozmowie z "Interwencją" relacjonowała, że w chwili porażenia była sparaliżowana i sądziła, że umiera. Według jej relacji, prąd poraził ją dwukrotnie, mimo że niczego nie dotykała, a zdarzenie miało miejsce po opuszczeniu pantografów przez maszynistę w trybie awaryjnym, co wywołało łuk elektryczny.
Adrenalina i social media
Obie tragedie są powiązane z rosnącą popularnością train surfingu, niebezpiecznej rozrywki polegającej na podróżowaniu na zewnętrznych częściach pociągów, najczęściej na ich dachach. Młodzi ludzie podejmują to ryzyko dla chwilowej adrenaliny oraz w celu nagrywania filmów, które później publikują w internecie, zyskując uznanie rówieśników.
Piotr Antoni Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie potwierdził, że monitoring zabezpieczony po wypadku Bartka ujawnił, iż chłopiec wszedł na torowisko, a następnie na dach pociągu. Istnieją przesłanki sugerujące, że Bartek mógł hobbystycznie zajmować się tego typu aktywnością. 18-latka przyznała, że pomysł na train surfing podsunęli jej koledzy, a nagrania z tych wyczynów imponowały niektórym jej znajomym.
Ukryte zagrożenie
Napięcie w sieci trakcyjnej wynosi 3000 woltów, co sprawia, że każda próba kontaktu z nią jest śmiertelnie niebezpieczna. Tomasz Gidelski ze Stowarzyszenia Bezpieczna i Przyjazna Kolej wskazuje, że train surfing polega na pokonaniu nawet niewielkiego dystansu na dachu lub innych zewnętrznych elementach pociągu, takich jak sprzęgi. Zwrócił uwagę, że choć historia Bartka jest dobrze udokumentowana, w przeszłości znajdowano zwłoki w pobliżu torów, a przyczyna ich śmierci pozostaje niewyjaśniona, co może sugerować, że train surfing może być przyczyną większej liczby wypadków, niż się powszechnie sądzi. Zjawisko to, napędzane poszukiwaniem wrażeń i uznania w mediach społecznościowych, stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia młodych ludzi.
Komentarze (9)
-
W
wawa · 2 miesiące temu
To jest smutne w świecie, w którym młodzież szuka poklasku w takich niebezpiecznych rzeczach... Mam nadzieję, że to będzie przestroga dla innych
-
Z
znawca tematu · 2 miesiące temu
Jestem zszokowana... Jak można być tak lekkomyślnym? Chciałabym żeby mój syn nigdy nie wpadł na taki pomysł
-
T
tomek123 · 2 miesiące temu
A moim zdaniem to bardziej skomplikowane niz pisza. W dzisiejszych czasach mlodziez czesto nie ma dostepu do prawdziwych pasji i szuka adrenaliny wszedzie.
-
A
a po co · 2 miesiące temu
Wielka tragedia ale smierc 16-latka nie powinna byc dla innych zacheta do tak niebezpiecznych zabaw.
-
M
myślący · 2 miesiące temu
No właśnie po co to robić? Żeby zdobyć kilka lajków? Dzieciaki obudźcie się
-
A
Aneta Ł. · 3 miesiące temu
straszne, co sie stalo... nie wiem, co kieruje mlodymi ludzmi w takich sytuacjach.
-
K
kierowca · 3 miesiące temu
młoodzież powinna mieć więcej zajęć, żeby nie wpaść na głupie pomysły
-
P
prawda · 3 miesiące temu
prawda jest taka, że takich przypadków pewnie będzie więcej, jeśli nie podejmie się działań edukacyjnych na ten temat
-
O
Ola G. · 3 miesiące temu
zgadzam się w pełni. to nie tylko brak wobraźni, ale także całkowity brak odpowiedzialności ze strony rodziców