Ukraina otwiera archiwa dotyczące Wołynia
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił decyzję o otwarciu archiwów Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i Służby Wywiadu Zagranicznego, które dotyczą tragicznych wydarzeń na Wołyniu z czasów II wojny światowej. Zapowiedział również wydanie dodatkowych zezwoleń na prace ekshumacyjne i poszukiwawcze.
Decyzja, ogłoszona w piątek 17 lipca 2026 roku, jest wynikiem narady dotyczącej polityki Ukrainy wobec Polski. Zełenski podkreślił, że to kluczowy krok w dwustronnych relacjach, które w ostatnich latach bywały napięte.
Prezydent Ukrainy poinformował na platformie Telegram, że oprócz otwarcia archiwów, Ukraina zamierza zwiększyć liczbę zezwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne, zaznaczając potrzebę wspólnych działań z Polską w tym zakresie. Podkreślił również, że priorytetem są dobrosąsiedzkie relacje w Europie, oparte na wzajemnym szacunku i równości. "Polska udzieliła znaczącego wsparcia Ukrainie po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji i jesteśmy wdzięczni za to Polsce", napisał Zełenski, dodając, że obrona niepodległości Ukrainy wzmacnia również niepodległość Polski.
Odbiór w Polsce
Na decyzję prezydenta Zełenskiego szybko zareagowali polscy politycy. Premier Donald Tusk w komunikacie na platformie X wyraził "satysfakcję i nadzieję", podkreślając, że relacje polsko-ukraińskie muszą opierać się na prawdzie i wzajemnym szacunku. Zapewnił o gotowości Polski do dialogu w kwestiach łączących i dzielących oba kraje.
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz również skomentował oświadczenie, pisząc na platformie X, że "każda deklaracja przybliżająca do rozwiązania trudnych spraw między Polską i Ukrainą, zasługuje na uwagę". Wyraził nadzieję, że zapowiedzi prezydenta Zełenskiego przerodzą się w konkrety. Podkreślił także, że wspólny wróg, Rosja, stanowi zagrożenie dla obu narodów, a skłócenie ich leży w interesie Kremla.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki ocenił decyzję Zełenskiego jako "krok w kierunku zmierzenia się z prawdą historyczną". Podkreślił, że only w ten sposób można budować dalsze relacje polsko-ukraińskie. Grodecki zaznaczył jednocześnie, że wcześniejsze napięcia, zwłaszcza po nadaniu imienia "Bohaterów UPA" jednej z ukraińskich jednostek wojskowych, nie powinny być łączone z pozycją Polski w NATO.
Kontekst historyczny
Historyczne spory, w tym te dotyczące wydarzeń na Wołyniu, od lat wpływają na stosunki polsko-ukraińskie. Według polskich historyków, od lutego 1943 roku do wiosny 1945 roku na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło ponad 100 tysięcy Polaków w wyniku działań Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy i Ukraińskiej Powstańczej Armii. Kwestia upamiętniania tych wydarzeń pozostaje kluczowym elementem dialogu między Polską a Ukrainą.
Zełenski wspomniał także o planach rozszerzenia możliwości Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, po uzgodnieniach z jego szefem, Ołeksandrem Ałfiełrowem. Prosił o zwiększenie wsparcia finansowego i organizacyjnego dla Instytutu, aby mógł on skuteczniej reprezentować interesy Ukrainy.
Otwarcie archiwów i zwiększenie możliwości badań historycznych może przyczynić się do lepszego zrozumienia i rozliczenia trudnej przeszłości, co jest postrzegane jako szansa na wzmocnienie wzajemnych relacji w kontekście obecnych wyzwań bezpieczeństwa w regionie.
Komentarze (3)
-
P
Paweł M. · 2 miesiące temu
a po co im te archiwa? historia jest znana tragedia jak kazda innna za duzo emocji za malo konkretow w polityce
-
K
kto za to odpowie? · 2 miesiące temu
mieszkam na Wołyniu i wiem jak bolesna jest to sprawa, cieszę się, że w końcu będą mogli poznać praawdę o tych wydarzeniach, ale to wymaga dużo czasu i delikatności
-
R
rafał17 · 2 miesiące temu
no nareszcie to ważny krok w kierunku prawdy