Ukraiński atak dronowy na Moskwę: ponad 430 bezzałogowców nad stolicą Rosji
Ukraina przeprowadziła jeden z największych ataków dronowych na Moskwę w ciągu ostatnich dwóch lat, angażując ponad 430 bezzałogowców. Akcja zbiegła się z nasilonymi rosyjskimi bombardowaniami Ukrainy i rozpoczęciem szczytu NATO.
Pomiędzy wieczorem a godziną 6:00 rano 27 września 2026 roku setki ukraińskich dronów zaatakowały Moskwę i tereny przyległe. Mer Moskwy poinformował w mediach społecznościowych, że w kierunku obwodu moskiewskiego wystrzelono ponad 430 bezzałogowców. Większość z nich została zneutralizowana przez siły obrony powietrznej dalekiego zasięgu, a 36 dronów zniszczono w trakcie zbliżania się do Moskwy.
Rosyjski urząd lotnictwa cywilnego (Rosawiacja) wprowadził ograniczenia w ruchu na moskiewskich lotniskach w związku z atakiem. Rosyjskie media określiły nocny ostrzał jako jeden z największych ataków dronowych na stolicę Rosji w ciągu ostatnich dwóch lat.
Ataki poza Moskwą i szczyt NATO
Ukraińskie ataki objęły również inne regiony Rosji. W obwodzie biełgorodzkim, graniczącym z Ukrainą, pełniący obowiązki gubernatora poinformował o ofierze śmiertelnej i pożarze obiektu infrastruktury w wyniku wielokrotnych ataków rakietowych. Władze obwodu kałuskiego, położonego na południowy zachód od Moskwy, podały, że nocny atak sześciu ukraińskich bezzałogowców spowodował pożar w lokalnych zakładach przemysłowych, choć nikt nie został ranny.
Ataki te nastąpiły dzień po intensywnych rosyjskich bombardowaniach Ukrainy, zwłaszcza Kijowa, w których zginęło co najmniej 28 osób. Zbiegły się również z rozpoczęciem szczytu NATO w Ankarze, gdzie europejscy sojusznicy Ukrainy mają potwierdzić swoje wsparcie. Według źródeł dyplomatycznych, państwa NATO zobowiążą się do udzielenia Ukrainie łącznie 140 miliardów euro pomocy wojskowej w latach 2026 i 2027.
Kontekst i strategia
Ukraina w ostatnich tygodniach zintensyfikowała dalekosiężne ataki na cele w Rosji, w tym na infrastrukturę petrochemiczną. Ma to na celu osłabienie rosyjskiej bazy finansowej wojny. Portal RBK zauważył, że cena rosyjskiej ropy Urals spadła do poziomu notowanego przed zablokowaniem przez Iran cieśniny Ormuz. Działania te wpisują się w szerszą strategię Ukrainy, mającą na celu zmniejszenie zdolności Rosji do finansowania działań wojennych.
Komentarze (8)
-
Z
zzz · 2 miesiące temu
Czy tylko ja uważam, że to dla obu stron dramatyczne?
-
P
proszę pana · 2 miesiące temu
Ciekawe jak na to zareaguje Kreml.
-
K
kierowca · 2 miesiące temu
ja tam nie widze sensu w tej akcji tylko wiecej tragedii
-
R
Rafał M. · 2 miesiące temu
Faktycznie, to spory zasięg tej operacji. Z jednej strony może to budzić strach, ale z drugiej - to działa tylko w kierunku zaostrzenia wojny. Najlepiej by było rozpocząć dialog, bo wojna tylko zniszczy obie strony. Mam nadzieję, że NATO podejmie jakieś rozsądne decyzje podczas szczytu
-
S
student · 2 miesiące temu
zgadzam sie to tylko zaostrzy konflikt. rosja bedzie odplacac. my w polsce tez musimy byc czujni.
-
S
student · 2 miesiące temu
wszystko się komplikuje, to nie jest już tylko wojna pomiędzy ukrainą a rosją.
-
H
Halina1971 · 2 miesiące temu
Aż strach myslec co dalej
-
J
Janusz M. · 2 miesiące temu
I po co im to? Kolejna bezsensowna akcja