Ukraińskie Siły Bezzałogowe niszczą rosyjski system S-400 i inne cele
Ukraińskie Siły Systemów Bezzałogowych (SBS) poinformowały o zniszczeniu rosyjskiego systemu rakietowego S-400 Triumf, a także stacji radiolokacyjnych i trzech jednostek pływających na Morzu Czarnym. Akcja miała miejsce 8 sierpnia 2026 roku na terytorium Rosji.
8 sierpnia 2026 roku Siły Systemów Bezzałogowych Ukrainy przeprowadziły skuteczne ataki na rosyjskie cele, w wyniku których zniszczono system rakietowy S-400 Triumf. Jak poinformował dowódca SBS, major Robert „Madiar” Browdi, system ten, zlokalizowany w Gelendżyku w Kraju Krasnodarskim na południowym zachodzie Rosji, przed zniszczeniem miał wystrzelić sześć rakiet w kierunku celów na Ukrainie.
Ataki na rosyjską infrastrukturę
Ukraińskie drony nie ograniczyły się jedynie do systemu S-400. W nocy z soboty na niedzielę zniszczyły również przeciwlotniczy zestaw rakietowo-artyleryjski Pancyr-S1 oraz dwie stacje radiolokacyjne: Podlot-K1 i Kasta-2E2. Działania te są częścią szerszej ukraińskiej operacji obronnej i ofensywnej, mającej na celu osłabienie zdolności bojowych Rosji.
Uderzenia na Morzu Czarnym
Dodatkowo, drony SBS trafiły w trzy statki na Morzu Czarnym, tankowiec oraz dwa masowce. Te akcje wpisują się w dążenie Ukrainy do ochrony swojego terytorium i odwrócenia skutków aneksji Krymu z 2014 roku, co stanowi stały punkt ukraińskiej strategii.
Major Browdi w swoich komunikatach wyraził silną wiarę w zwycięstwo Ukrainy, stwierdzając: „My przetrwamy. Moskwa padnie. Krym odkarmimy i odbudujemy”. Słowa te podkreślają determinację ukraińskich sił w walce o suwerenność kraju.
Komentarze (2)
-
B
było minęło · 4 tygodnie temu
Moim zdaniem to bardzo poważny cios dla Rosjan. Zniszczenie S-400 to nie tylko propaganda, ale też realne osłabienie ich potencjału obronnego. Musimy być jednak ostrożni w ocenach, bo wojna toczy się na wielu frontach i nie możemy zapominać o ofiarach. To, co dzieje się na Ukrainie, powinno skłonić nas do refleksji nad sytuacją w regionie, bo nie ma prostych rozwiązań.
-
Ł
Łukasz1982 · 1 miesiąc temu
Ciekawe, co na to rosyjskie władze, bo S-400 miało być ich super bronią. A tu proszę, ukraińskie drony znowu pokazują, że potrafią zaskoczyć. Ta wojna staje się coraz bardziej nieprzewidywalna.