Upały i nawałnica na Jurze: ewakuacje i udary cieplne na obozach harcerskich
Upały oraz gwałtowna nawałnica spowodowały poważne problemy na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, gdzie ratownicy Grupy Jurajskiej GOPR interweniowali w dwóch obozach harcerskich. Konieczna była ewakuacja jednego z nich oraz pomoc medyczna dla kilkunastu osób, z których część trafiła do szpitali.
Ostatni weekend upłynął na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej pod znakiem ekstremalnych warunków pogodowych, które doprowadziły do interwencji ratunkowych w obozach harcerskich. Wysokie temperatury, a następnie burze, pokazały, jak kapryśna i niebezpieczna potrafi być Jura.
Upały i udary cieplne w Kostkowicach
W sobotę ratownicy zostali wezwani do obozu w Kostkowicach, gdzie upały dały się we znaki młodym uczestnikom. Pomocy udzielono 11 osobom, z których pięć wymagało transportu do szpitala. Ich dolegliwości obejmowały objawy udaru cieplnego, odwodnienia oraz ataki paniki. Stan jednej z harcerek był na tyle poważny, że na miejsce wezwano karetkę pogotowia.
Ewakuacja obozu w Podlesicach z powodu nawałnicy
Zaledwie kilka godzin później pogoda gwałtownie się zmieniła. Na region nadciągnęła potężna nawałnica, która wymusiła ewakuację obozu harcerskiego w Podlesicach. W obozie przebywało 120 uczestników, którzy zostali przetransportowani do szkoły w Kroczycach. W akcji ewakuacyjnej brali udział ratownicy GOPR, policja oraz straż pożarna. W wyniku ewakuacji pomocy potrzebowało 10 osób, a jedna z nich trafiła do szpitala.
Apel o ostrożność
Grupa Jurajska GOPR zaapelowała do turystów o rozwagę i monitorowanie prognoz pogody. Podkreślono, jak ważne jest sprawdzanie prognoz, chronienie się przed upałem oraz unikanie lekceważenia żywiołów. Incydenty z weekendu są przypomnieniem o konieczności przestrzegania zasad bezpieczeństwa podczas aktywności na świeżym powietrzu, zwłaszcza w obliczu zmieniających się warunków pogodowych.
Komentarze (5)
-
A
adam_p · 1 miesiąc temu
Myślę, że warto podnieść kwestie bezpieczeństwa wojsk czy harcerzy na takich obozach. Jak dla mnie to nie jest tylko kwestia pogody, ale także odpowiednich szkoleń dla osób odpowiedzialnych za grupy. Jakie są procedury w takich sytuacjach? Zawsze mówią o samodzielności, a w takich momentach to nie wystarczy. Zapewne wielu rodziców się martwi
-
O
obywatel · 1 miesiąc temu
eh te latajace burze byly nie do przewidzenia? na pewno nie... wystarczyloby spojrzec na prognoze
-
O
obserwator · 2 miesiące temu
Zgadzam sie z Anka, organizatorzy powinni lepiej planowac i przewidywac takie sytuacje
-
X
xyz · 2 miesiące temu
no wlasnie, kogo to w ogole obchodzi, kilka dni w upale a potem deszcz? glupota
-
I
i tyle · 2 miesiące temu
to straszne, obozy w takich warunkach to ryzyko! nikt nie bierze pod uwagę takich prognoz?