Wiceszef MSZ o rosyjskich przygotowaniach do prowokacji i jedności NATO
Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki poinformował 3 lipca 2026 roku w programie "Gość Wydarzeń" w Polsat News o niepokojących sygnałach dotyczących rosyjskich przygotowań do prowokacji skierowanych przeciwko NATO.
Marcin Bosacki wskazał, że informacje o rosyjskich planach i przygotowaniach docierają od kilku miesięcy. Podkreślił jednocześnie, że Sojusz Północnoatlantycki jest gotowy do reakcji na ewentualne działania Rosji, stanowiąc "jedną pięść" w obliczu zagrożenia. Wiceminister zaznaczył, że gotowość NATO to klucz do zapewnienia bezpieczeństwa w regionie.
Jedność NATO przed szczytem w Ankarze
Przed zbliżającym się szczytem NATO w Ankarze, Bosacki wyraził optymizm co do jego rezultatów, podkreślając wyjątkową jedność w Sojuszu, niespotykaną od lat. Według niego szczyt pokaże solidarność państw członkowskich i ich przygotowanie na wyzwania, z których największym jest agresywna Rosja. Wiceszef MSZ podkreślił, że Polska i całe NATO zademonstrują gotowość do stawienia czoła tym wyzwaniom.
Obawy dotyczące rosyjskich prowokacji były w ostatnich dniach wyrażane również przez premiera Donalda Tuska oraz ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Polscy politycy sygnalizowali powagę sytuacji i konieczność przygotowania odpowiedniej odpowiedzi ze strony NATO.
Kwestia Ukrainy w kontekście polskiej polityki
Podczas piątkowego spotkania ministrów spraw zagranicznych Polski i Ukrainy, wiceminister Bosacki poruszył także kwestię decyzji o upamiętnieniu UPA. Przywołał zapewnienia Andrija Sybihy, że decyzja Kijowa nie miała na celu prowokowania Polski. Polski wiceminister zaznaczył, że w przypadku takich sytuacji strona polska oczekiwałaby korekty decyzji i liczy na czyny, nie tylko deklaracje.
Bosacki odniósł się również do słów Władysława Kosiniaka-Kamysza sugerujących, że Ukraina nie wstąpi do Unii Europejskiej z "Banderą na sztandarach". Wiceminister Bosacki wyjaśnił, że Polska nie blokuje wejścia Ukrainy do UE, ale podkreśla potrzebę przeprowadzenia poważnych reform, w tym walki z korupcją i decentralizacji. Stwierdził, że Ukraina musi wyglądać wewnętrznie jak prawdziwy kraj europejski, tak jak Chorwacja musiała się zmierzyć z własną przeszłością, aby dołączyć do Unii. Bosacki wyraził przekonanie, że naród ukraiński poważnie podchodzi do akcesji do Unii Europejskiej, nawet jeśli część elity nie wykazuje takiej samej determinacji.
Komentarze (8)
-
N
normalny · 2 miesiące temu
Powinno sie to traktować poważnie. Przykład Ukrainy jasno pokazuje, że trzeba być czujnym.
-
M
Monika A. · 2 miesiące temu
pewnie znowu będą straszyć a zaraz po tym coś się wydarzy. tego sie juz nie da oglądać.
-
K
ktoś tam · 2 miesiące temu
no i co z tego? jak będa chciieli to i tak uderzą
-
Q
qaz · 2 miesiące temu
nie można zapominać o jedności NATO, zjednoczenie wszystkich członków to klucz do skutecznego odstraszania agresji ze strony Rosji, musimy być gotowi na wszystko
-
A
anna13 · 2 miesiące temu
Ciekawe, co dokładnie oznaczają te 'niepokojące sygnały'. Przecież każdy dzień przynosi nam jakąś informację o zagrożeniach, ale czy mają one pokrycie w rzeczywistości?
-
A
adam_t · 3 miesiące temu
a po co to nato? jak do tej pory to niewiele zrobili
-
P
Paweł G. · 3 miesiące temu
oczywiste że rosja nie ustaje w swoich działaniach
-
K
ktos_z_boku · 3 miesiące temu
Wydaje mi się, że sytuacja jest poważniejsza niż nam się wydaje. Prowokacje ze strony Rosji mogą doprowadzić do nieprzewidzianych skutków, zwłaszcza jeśli NATO nie zareaguje odpowiednio szybko. Historia pokazuje, że lekceważenie takich sygnałów kończy się źle