Wichury i silne deszcze nad Polską. Niż Bernadette przynosi jesienną pogodę w środku lata
Poważne załamanie pogody dotknęło Polskę w dniach 7 i 8 lipca 2026 roku. Niż Bernadette sprawił, że w wielu regionach kraju pojawiły się burze z porywistym wiatrem i obfitymi opadami deszczu, niejednokrotnie zakłócając normalne funkcjonowanie.
Niż Bernadette, przemieszczający się znad Gotlandii nad Morze Bałtyckie, odpowiada za gwałtowne zmiany pogodowe, które nawiedziły Polskę 7 i 8 lipca 2026 roku. Choć to środek lata, aura przypominała jesienne cyklony, przynosząc ze sobą silne wiatry i intensywne opady deszczu.
Alerty IMGW i ostrzeżenia RCB
W związku z przewidywanymi trudnymi warunkami pogodowymi, Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) wydał pomarańczowe i czerwone alerty dla województw zachodniopomorskiego, pomorskiego i warmińsko-mazurskiego. Przewidywano tam porywy wiatru dochodzące do 110 km/h, zwłaszcza nad południowo-wschodnim Bałtykiem. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) również ostrzegało przed niebezpieczeństwem, zwracając uwagę na wysokie ryzyko intensywnych opadów i lokalnych zniszczeń spowodowanych wiatrem.
System frontów atmosferycznych z dużą prędkością przemieszczał się przez Polskę z zachodu na wschód w nocy z wtorku na środę. Prognozy wskazywały na umiarkowane opady deszczu i możliwe pojedyncze burze, podczas których porywy wiatru mogły osiągać od 70 do 80 km/h. Na północy i wschodzie kraju warunki miały być szczególnie niekorzystne.
Sytuacja w Małopolsce i innych regionach
W Małopolsce strażacy interweniowali po około 70 zgłoszeniach związanych z burzami już 7 lipca. W miejscowości Siercza w powiecie wielickim drzewo spadło na dwa samochody, choć na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. W Krakowie, na ulicy Zakopiańskiej, przewrócone drzewo na trakcję utrudniało przejazd w stronę Borku Fałęckiego. Podobna sytuacja wystąpiła w okolicach przystanku Bolechowice Krzewiny, gdzie drzewo zablokowało kursowanie autobusów linii 248 i 268. Ruch w obu miejscach został wznowiony po około godzinie.
Burze z intensywnymi podmuchami wiatru i ulewą dotknęły również okolice Jasła, gdzie zmienne warunki pogodowe utrudniały ruch drogowy. Wiatr podczas burz osiągał prędkość od 60 do 80 km/h, a lokalnie występowały opady gradu. Suma opadów podczas burz mogła wynosić od 10 do 20 litrów na metr kwadratowy w ciągu godziny.
Co dalej z pogodą?
Pogoda w Polsce pozostanie pod wpływem północno-zachodniej cyrkulacji atmosferycznej. Mimo że na zachodzie kraju spodziewane są rozpogodzenia i stopniowy wzrost temperatury, wschód i północ będą dłużej odczuwać skutki ochłodzenia. W tych regionach nadal występować mogą przelotne opady deszczu. Niż Bernadette, który charakteryzuje się dużą dynamiką, jest przykładem tak zwanego nurkującego niżu, typowego dla jesiennych cyklonów, co wyjaśnia nietypowo gwałtowną aurę jak na lipiec.
Komentarze (6)
-
P
podatnik · 2 miesiące temu
Chyba pora się przyzwyczaić do takich zjawisk. Klimat się zmienia a my wciąż stoimy w miejscu. Warto o tym rozmawiać.
-
M
myślący · 2 miesiące temu
a mi tam się podoba taka pogoda przynajmniej nie jest gorąco. ale rozumiem że dla wielu to uciążliwe
-
R
Rafał · 2 miesiące temu
znowu jakies burze, a gdzie to lato? tylko deszcze i wiatr... wogole nic z tego nie rozumiem, bedzie coraz gorzej?
-
M
myślący · 2 miesiące temu
no właśnie, co to ma byćć?
-
O
obywatel · 2 miesiące temu
coraz bardziej ekstremalne zjawiska pogodowe, az strach myslec co bedzie dalej
-
M
monika_o · 2 miesiące temu
Zgadzam się w pełni. Nie pamiętam, żeby latem było aż tyle deszczu i wiatru. To chyba nie jest nrmalne.