niedziela, 4 października 2026
Dziennik Faktów
Najnowsze
Polska

Wyrok 20 lat więzienia dla sprawcy śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej

Łukasz Żak został skazany na 20 lat pozbawienia wolności za spowodowanie tragicznego wypadku na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie, w którym zginął 37-letni Rafał, a jego rodzina doznała poważnych obrażeń.

Polska

Sąd w Warszawie ogłosił wyrok w sprawie Łukasza Żaka, skazując go na 20 lat więzienia za wypadek sprzed niespełna dwóch lat. W zdarzeniu, do którego doszło na Trasie Łazienkowskiej, zginął Rafał, ojciec dwójki dzieci, a jego żona Ewelina oraz dzieci odniosły ciężkie obrażenia. Prokuratura wnosiła o maksymalny wymiar kary, czyli 20 lat więzienia i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

W czwartek, 15 lipca 2026 roku, sąd uznał Łukasza Żaka za winnego spowodowania śmiertelnego wypadku. Według prokuratury, sprawca prowadził samochód pod wpływem alkoholu, a także nagrywał swoją jazdę telefonem, osiągając prędkość 226 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 80 km/h. Nie podjął żadnych manewrów obronnych ani hamowania przed zderzeniem z Fordem Focus, którym wracała czteroosobowa rodzina. Rafał, 37-letni ojciec, zginął na miejscu.

Trauma i ból rodziny ofiary

Żona Rafała, pani Ewelina, i ich dwójka dzieci, 8-letnia córka i 4-letni syn, trafili do szpitala z licznymi obrażeniami. Pani Ewelina przeszła operacje wątroby i śledziony, miała połamane żebra i kręgosłup. Dzieci również doznały wstrząśnienia mózgu; syn miał pękniętą śledzionę i złamaną nogę, wymagającą gipsu i pręta.

Rodzina ofiary podkreśla, że mimo orzeczonego wyroku, ból i pustka po mężu i ojcu są nieustające. Pani Ewelina, nie ma dnia, by nie wracała myślami do męża i do wypadku.

Ucieczka z miejsca wypadku i akty wandalizmu

Łukasz Żak po wypadku uciekł z miejsca zdarzenia, nie udzielając pomocy poszkodowanym. Zatrzymano go w Lubece, na terenie Niemiec. Co więcej, w czasie procesu próbował wpływać na świadków poprzez groźby. Rodzina ofiary opowiada, że nie widziała skruchy u oskarżonego i jego bliskich, co było dla nich trudne do zaakceptowania.

Dodatkowo, grobowiec Rafała był wielokrotnie niszczony, co spotęgowało cierpienie rodziny i wzbudziło społeczne oburzenie. Sprawa ta rzuca światło na problem bezpieczeństwa na drogach oraz na poważne konsekwencje jazdy pod wpływem alkoholu.

Komentarze (8)

  • A
    a teraz · 1 miesiąc temu

    Wreszcie ktoś odpowiedział za swoje czyny a nie jak zwykle że tylko lekka kara. Ale czy to zmieni jego nastawienie na drodze?

  • S
    sceptyk · 2 miesiące temu

    bedzie odwołanie czy już koniec? 🤔

  • B
    bez nazwiska · 2 miesiące temu

    Straszne co sie stalo, kazdy powinien myslec zanim usiadzie za kolkiem. Dobrze, ze sa surowe wyroki dla takich jak on. Wspolczuje rodzinie ofiary.

  • Z
    znawca tematu · 2 miesiące temu

    a kto odpowie za cierpienie rodziny? to oni zostają z tragedią na całe życie

  • K
    kdr · 2 miesiące temu

    Słuszny wyrok, nie ma miejsca dla takich kierowców na drogach

  • A
    asset · 2 miesiące temu

    20 lat to za mało. osoba, która zabiła drugiego człowieka powinna ponieść surowszą karę

  • W
    wawa · 2 miesiące temu

    Ciekawi mnie czy w ogole zaluje tego co zrobil

  • R
    Rafał R. · 2 miesiące temu

    Chociaż wyrok jest surowy, to niestety nie cofną życia ofiary. W takich przypadkach naprawdę trudno znaleźć sprawiedliwość

Dodaj komentarz

Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.

Przeczytaj również

Polska
Polska

Włamał się do kwiatomatu w Płońsku i ukradł bukiet. Grozi mu do 10 lat więzienia

Polska
Polska

Akt oskarżenia w sprawie zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy

Polska
Polska

Sondaż OGB: Koalicja Obywatelska liderem, ale prawica z potencjalną większością

Polska
Polska

Pożar auta pod Rogowem Opolskim. Policjanci uratowali dwoje seniorów