sobota, 3 października 2026
Dziennik Faktów
Najnowsze
Polska

Wyrok za atak nożem w Zakopanem po kłótni o quady

Sąd Rejonowy w Zakopanem skazał Stanisława G., właściciela wypożyczalni quadów, na siedem miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności za atak nożem. Incydent, do którego doszło w styczniu 2025 roku, miał podłoże w konflikcie o przejazdy pojazdów terenowych przez prywatne grunty.

Polska

Wyrok zapadł w sprawie ujawniającej narastający problem korzystania z pojazdów terenowych w regionie. Stanisław G. został również zobowiązany do zapłaty 11 tysięcy złotych nawiązki na rzecz pokrzywdzonego Tomasza Guta oraz pokrycia kosztów sądowych.

Sędzia Marek Marchalewicz w uzasadnieniu wyroku stwierdził, że Stanisław G. celowo zaatakował Tomasza Guta, dwukrotnie używając noża. Oskarżony znajdował się pod wpływem alkoholu, miał 1,9 promila we krwi, co zdaniem sądu świadczy o rażącym lekceważeniu porządku prawnego. Właściciel wypożyczalni dopuścił się ataku na tle kłótni o przejazdy quadów przez prywatne działki, co naraziło pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub poważnego uszczerbku na zdrowiu, powodując rany cięte przedramienia i dłoni. Sąd podkreślił, że wyłącznie szybka reakcja Tomasza Guta zapobiegła poważniejszym konsekwencjom.

Stanisław G. przyznał się do zarzucanych mu czynów. Jego sprawstwo zostało potwierdzone zeznaniami świadków oraz nagraniami z monitoringu. Oskarżony przybył na miejsce zdarzenia, mając przy sobie nóż, i podszedł do grupy osób, w której znajdował się pokrzywdzony, kierując pod jego adresem obraźliwe słowa i groźby śmierci.

Kontekst lokalnego konfliktu

Sprawa ataku nożem w Zakopanem stała się punktem zapalnym w szerszej dyskusji dotyczącej regulacji przejazdów pojazdami terenowymi. Problem, jak zauważył pokrzywdzony Tomasz Gut, dotyczy zarabiania przez wypożyczalnie na wykorzystywaniu prywatnej własności bez zgody właścicieli. Incydent ten przyczynił się do podjęcia działań przez lokalne samorządy Zakopanego, Kościeliska i Poronina, które wprowadziły regulacje ograniczające ruch quadów i innych pojazdów terenowych na prywatnych terenach.

Tomasz Gut wyraził satysfakcję z wyroku, ale jednocześnie podkreślił, że najważniejsze jest to, czy wpłynie on na przestrzeganie przepisów przez firmy organizujące przejazdy turystyczne. Zaznaczył, że problem nie dotyczy wyłącznie Podhala, ale jest zauważalny także w innych miejscowościach turystycznych w Polsce, gdzie właściciele gruntów zmagają się z nielegalnym korzystaniem z ich własności przez operatorów quadów.

Obrońca Stanisława G. zapowiedział analizę możliwości wniesienia apelacji po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku. Tymczasem pełnomocnik pokrzywdzonego rozważy wystąpienie z powództwem cywilnym przeciwko skazanemu.

Komentarze (4)

  • A
    Aneta1971 · 2 miesiące temu

    zastanawiam sie, po co w ogole to wszystko. przeciez mozna bylo dogadac sie normalnie bez nozy.

  • A
    a po co · 2 miesiące temu

    sąd dobrze ocenił sytuację, ale 7 miesięcy to mało. ta przemoc może prowadzić do tragedii, a kłótnie o quady, jak pokazuje ten przypadek, potrafią wymknąć się spod kontroli. warto zastanowić się nad edukacją, bo ludzie często nie potrafią rozwiązywać sporów w cywilizowany sposób.

  • R
    Renata · 2 miesiące temu

    ciekawe, co tam się wydarzyło. chociaż często konflikty o quady kończą się takimi dramatami

  • E
    emeryt · 2 miesiące temu

    Tego było trzeba, żeby uświadomić ludziom, że przemoc to nie rozwiązanie

Dodaj komentarz

Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.

Przeczytaj również

Polska
Polska

Włamał się do kwiatomatu w Płońsku i ukradł bukiet. Grozi mu do 10 lat więzienia

Polska
Polska

Akt oskarżenia w sprawie zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy

Polska
Polska

Sondaż OGB: Koalicja Obywatelska liderem, ale prawica z potencjalną większością

Polska
Polska

Pożar auta pod Rogowem Opolskim. Policjanci uratowali dwoje seniorów