Wyrok za oblanie Pomnika Syreny: Aktywistki ukarane, obrona wnosi o uniewinnienie
Sąd w Warszawie orzekł w kwietniu 2026 roku wobec dwóch aktywistek Ostatniego Pokolenia wyrok sześciu miesięcy ograniczenia wolności za oblaniem farbą Pomnika Syreny, jednocześnie nakładając na nie wysokie nawiązki finansowe. Obrońca oskarżonych złożył apelację, dążąc do uniewinnienia.
Warszawski sąd zakończył proces w sprawie dwóch aktywistek grupy Ostatnie Pokolenie, które w marcu 2024 roku oblały pomarańczową farbą stołeczny Pomnik Syreny. W kwietniu 2026 roku zapadł wyrok, skazujący kobiety na sześć miesięcy ograniczenia wolności, co oznacza konieczność wykonywania nieodpłatnych prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie.
Dodatkowo, sąd orzekł wobec nich obowiązek zapłaty łącznej nawiązki w wysokości 33 tysięcy złotych. Kwota ta została rozdzielona na 3 tysiące złotych na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków oraz 30 tysięcy złotych na rzecz Miasta Stołecznego Warszawy.
Apelacja i stanowisko prokuratury
Wyrok jest nieprawomocny. Obrońca skazanych aktywistek, mecenas Radosław Baszuk, złożył apelację. Jak podkreślił, jego celem jest zmiana wyroku i uniewinnienie oskarżonych. W związku z tym sprawa zostanie rozpatrzona przez sąd drugiej instancji.
Inaczej do kwestii apelacji podeszła prokuratura. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, poinformował, że Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ nie zamierza wnosić apelacji. Stwierdzono, że wyrok nie zawiera wad, które mogłyby uzasadniać zaskarżenie orzeczenia.
Incydent i jego konsekwencje
Do zdarzenia doszło 8 marca 2024 roku, w Dzień Kobiet, na bulwarze gen. Pattona w Warszawie. Aktywistki oblały pomarańczową farbą Pomnik Syreny z 1938 roku, uszkadzając rzeźbę, nieckę fontanny oraz cokół. Pomnik jest wpisany do rejestru zabytków województwa mazowieckiego.
Jak wynika z aktu oskarżenia, łączna wartość strat spowodowanych przez aktywistki została oszacowana na 361 607,36 złotych. Wysokość tej kwoty została określona na podstawie analizy stanowiska wojewódzkiego mazowieckiego konserwatora zabytków, opinii biegłego z zakresu kamieniarstwa, a także danych od jednostki odpowiedzialnej za konserwację pomnika.
Jedna z aktywistek, komentując swoje działanie, zaznaczyła, że ich celem było zwrócenie uwagi na kryzys klimatyczny oraz związane z nim zagrożenia, w tym wojny i przemoc, które mają wpływ na prawa kobiet. Akcja miała być formą protestu przeciwko łamaniu praw człowieka i degradacji środowiska.
Komentarze (5)
-
A
asset · 2 miesiące temu
z ciekawoscia czekam na rozwoj sytuacji. w koncu pomnik jest symbolem warszawy, ale dzialania aktywistek moga byc interpretowane na rozne sposoby.
-
T
Tomasz1992 · 2 miesiące temu
Oblanie pomnika farbą to działanie, które budzi kontrowersje, ale myślę, że należy zastanowić się nad kontekstem. Aktywistki chciały zwrócić uwagę na ważne problemy związane ze zmianami klimatycznymi. Możliwe, że forma ich protestu była zbyt radykalna, ale czy karanie ich w ten sposób jest odpowiednie? Powinno być więcej dyskusji o problemie, a nie tylko kar
-
O
obywatel · 3 miesiące temu
no a co z wolnością słowa? nie może być tak, że za wyrażenie swojego zdania dostają takie kary!
-
A
Anna · 3 miesiące temu
co za absurd, to tylko farba!
-
K
kierowca · 3 miesiące temu
zgadzam się, to zaostrza niepotrzebnie sytuację. wydaje mi się, że są ważniejsze problemy do rozwiązania