Zakończył się proces Łukasza Żaka o tragiczny wypadek na Trasie Łazienkowskiej
W lipcu 2026 roku zakończyły się mowy końcowe w procesie Łukasza Żaka, oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku na warszawskiej Trasie Łazienkowskiej. Mężczyzna prowadził samochód pod wpływem alkoholu, z prędkością znacznie przekraczającą dozwoloną normę, co doprowadziło do śmierci 37-letniego Rafała P. i obrażeń u czterech innych osób.
Prokuratura wnioskowała o karę 20 lat pozbawienia wolności dla Łukasza Żaka, którego proces ruszył w czerwcu 2025 roku. Mężczyzna odpowiada za tragiczny wypadek, do którego doszło 15 września 2024 roku na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie, na wysokości przystanku Torwar.
Łukasz Żak, jadąc Volkswagenem Arteonem z prędkością 226 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 80 km/h, wjechał w Forda Focusa. Jego Volkswagenem podróżowały Paulina K., Sara S. i Adam K. W Fordzie, w którym zginął 37-letni pasażer Rafał P., znajdowały się także jego 37-letnia żona kierująca pojazdem oraz dwoje dzieci w wieku czterech i ośmiu lat. Zarówno pasażerowie Forda, jak i Paulina K. z Volkswagena, doznali obrażeń i wymagali hospitalizacji.
Ucieczka z miejsca wypadku i zarzuty dla znajomych
Śledztwo wykazało, że Łukasz Żak w chwili wypadku był nietrzeźwy i nagrywał swoją jazdę telefonem komórkowym. Po zdarzeniu uciekł z miejsca wypadku. Na ławie oskarżonych zasiadło również sześciu jego znajomych, którym postawiono zarzuty nieudzielenia pomocy oraz pomocy w ucieczce. Jeden z nich, Damian J., zeznał, że nie widział momentu zderzenia, a po dojechaniu na miejsce zobaczył wypadek i krzyknął: "o k***a, to nasi". Zapewniał, że nie wiedział, kto kierował Volkswagenem, choć wiedział, kto nim jechał. Inny oskarżony, kierowca samochodu Cupra Kacper K., wyraził żal z powodu jazdy pod wpływem alkoholu.
Prokurator Katarzyna Niemiec-Rudnicka w swojej mowie końcowej podkreśliła, że materiał dowodowy w pełni potwierdza przebieg zdarzeń, w tym fakt, że Żak i K. kierowali pojazdami w stanie nietrzeźwości i uciekli po wypadku.
Obrona oskarżonego i przeprosiny
Obrończyni Łukasza Żaka argumentowała, że sąd powinien oddzielić emocje społeczne od prawa, zwracając uwagę, że opinia publiczna osądziła jej klienta jeszcze przed rozpoczęciem procesu. Adwokatka przyznała, że Żak popełnił "tragiczny i niewybaczalny błąd", ale podkreśliła, że nie był to zbrodniczy plan. Zaznaczyła, że oskarżony od początku przyznawał się do spowodowania wypadku i powinien odpowiadać za czyn nieumyślny.
Z opinii sądowo-psychiatrycznej wynika, że Łukasz Żak jest poczytalny, ale zmaga się z zaburzeniami adaptacyjnymi, problemami ze snem i przewlekłym stresem, co zdaniem obrony powinno być uwzględnione przy wymiarze kary. Adwokatka odniosła się także do ucieczki z miejsca zdarzenia, wskazując, że Żak ostatecznie sam zgłosił się do niemieckich funkcjonariuszy, a nie został zatrzymany w wyniku działań organów ścigania.
Na koniec procesu Łukasz Żak publicznie przeprosił żonę zmarłego Rafała P., mówiąc: "Nigdy w życiu nie chciałem, żeby doszło do takiej tragedii. Jeszcze raz bardzo przepraszam."
Komentarze (19)
-
Ł
Łukasz1985 · 1 miesiąc temu
no właśnie, czemu on jeszcze nie siedzi?
-
J
jw · 2 miesiące temu
Wina zawsze spada na kierowcę, a co z tymi, którzy sprzedali mu alkohol?
-
T
tomek123 · 2 miesiące temu
w tym całym zamieszaniu nikt nie mówi o rodzinach ofiar. jak one się czują?
-
O
Ola2005 · 2 miesiące temu
I tak właśnie powinna wyglądać sprawiedliwość
-
M
mar · 2 miesiące temu
Takie wypadki powinny być surowiej karane, ale zmiany w prawie powoli idą, co martwi.
-
M
mar · 2 miesiące temu
Mysle, ze ci co prowadza po alkoholu powinni miec surowe konsekwencje, ale uchwaly powinny byc lepsze
-
A
a po co · 2 miesiące temu
Wszyscy o nim mówicie, ale pamiętajcie o ofiarach, one straciły wszystko
-
M
Monika B. · 2 miesiące temu
Zgadzam się, to nie tylko morderstwo, ale zgrroza na drodze.
-
A
aneta_r · 2 miesiące temu
osobiście byłeem świadkiem podobnego wypadku, to traumatyczne przeżycie, które zostaje na zawsze
-
R
realista · 2 miesiące temu
w ogóle się go nie żalę! winny i koniec.
-
P
prawda · 2 miesiące temu
Nie ma przebaczenia za takie zmyślenie
-
A
aneta84 · 2 miesiące temu
Szkoda mi tylko ofiar, a nie jego
-
N
normalny · 2 miesiące temu
Mam nadzieję że dostanie surową karę
-
U
user7788 · 2 miesiące temu
Dla mnie to oczywiste, że powinien iść do więzienia.
-
U
user7788 · 2 miesiące temu
to straszne, co się stało
-
K
ktoś tam · 2 miesiące temu
Niech to będzie przestroga dla innych kierowców
-
A
abc · 2 miesiące temu
zgadzam się kara powinna być ostra ale niejednoznaczna
-
E
ewa_o · 2 miesiące temu
Ale dlaczego tak długo trwał ten proces?
-
K
Krzysztof H. · 2 miesiące temu
okropny los rafała a wina mija się z tobą