Zarzuty po śmiertelnej bójce w remizie OSP w Białym Dunajcu
Po blisko dwóch latach śledztwa, Prokuratura Rejonowa w Zakopanem postawiła zarzuty Władysławowi M., strażakowi OSP w Białym Dunajcu, w związku ze śmiercią Pawła Ziętkowicza, również druha tej samej jednostki. Zarzuty dotyczą nieumyślnego spowodowania śmierci oraz średnich obrażeń ciała.
Do tragicznego zdarzenia doszło w sierpniu 2024 roku w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Białym Dunajcu. W wyniku bójki Paweł Ziętkowicz zmarł z powodu krwiaka podtwardówkowego.
Zarzuty Władysławowi M. przedstawiono 16 lipca 2026 roku. Podejrzany nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Wobec niego zastosowano dozór policji, zakaz kontaktowania się ze świadkami, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenie majątkowe w wysokości 10 tysięcy złotych.
Przebieg śledztwa
Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Zakopanem trwało blisko dwa lata. Jak wyjaśniła prokurator Justyna Rataj-Mykietyn, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu, decyzja o postawieniu zarzutów była wynikiem dokładnej analizy zebranego materiału dowodowego. Obejmował on opinie biegłych, w tym uzupełniające zeznania lekarza wykonującego sekcję zwłok, oraz ponowną ocenę zeznań świadków. Kluczowe okazały się również zapisy z monitoringu, których jakość została poprawiona.
Prokuratura podkreśla, że na nagraniu z monitoringu zidentyfikowano jeden moment, w którym doszło do powstania śmiertelnego krwiaka. Jak zaznaczyła prokurator Rataj-Mykietyn, mężczyzna został uderzony pięścią, a podczas upadku uderzył głową w betonowe podłoże. Właśnie to uderzenie, w ocenie prokuratury, doprowadziło do powstania krwiaka podtwardówkowego, co skutkowało nieumyślnym spowodowaniem śmierci.
Obrażenia i finał śledztwa
Poza zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci, Władysław M. usłyszał również zarzut spowodowania średnich obrażeń ciała. Dotyczą one obrażeń, które nie były bezpośrednią przyczyną zgonu 25-letniego druha. Bójka miała miejsce zarówno wewnątrz remizy, jak i poza budynkiem, a obrażenia powstawały na różnych etapach zdarzenia. Wśród średnich obrażeń wymienia się między innymi obrażenia żeber i wargi.
Śledztwo jest obecnie na końcowym etapie. Prokurator wykonał wszystkie zaplanowane czynności. Jeśli podejrzany lub jego obrońca, a także rodzina pokrzywdzonego, nie złożą nowych wniosków dowodowych, planowane jest skierowanie aktu oskarżenia do sądu.
Komentarze (17)
-
O
Ola1976 · 1 miesiąc temu
To wszystko to efekt stresu i napięcia w małych społecznościach. Ludzzie bywają niewyważeni
-
K
Krzysztof O. · 1 miesiąc temu
Raaczej nie zrozumienia, a odpowiedzialności. Śmierć człowieka to nie żarty.
-
M
myślący · 1 miesiąc temu
Uwazam ze nie ma co tak latwo oceniac. Czasami w ferworze walki trudno przewidziec nastepstwa. Tu trzeba zrozumienia.
-
T
tomek123 · 1 miesiąc temu
a komu to potrzebne? stara sprawa, powinno sie to zakonczyc wczesniej
-
T
tomek123 · 1 miesiąc temu
wiesza się psy na jednym człowieku, a przecież to czasem sytuacje awaryjne. bardzo trudne
-
O
Ola · 2 miesiące temu
Wszystko to pokazuje, jak niewiele trzeba, by wszystko się popsuło. Chłopaki powinni umieć rozwiązywać konflikty pokojowo
-
F
fsmg · 2 miesiące temu
Jakie warsztaty? Trzeba miec kulture i nie dawac sie poniesc emocjom!
-
Ł
Łukasz2004 · 2 miesiące temu
Powinno się organizować więcej warsztatów dla takich grup. Uczyć rozwiązywania konfliktów w zdrowy sposób.
-
K
kierowca · 2 miesiące temu
najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że obaj byli w tej samej służbie. powinni się wspierać, a nie bić.
-
A
anna43 · 2 miesiące temu
no wlasnie ale w ferworze walki latwo o bledy. trzeba wyciagac wnioski z takich tragedii.
-
M
Magda1984 · 2 miesiące temu
Wlasnie odpowiedzialnosc ponad wszystko. Niezaleznie od okolicznosci.
-
E
emeryt · 2 miesiące temu
To przerażające... jak można do tego dopuścić?
-
K
kierowca · 2 miesiące temu
Ałć, te sytuacje w remizach to jakiś dramat. Zamiast współpracy, bijatyki.
-
I
i tyle · 2 miesiące temu
zgadzam się, ale musimy poczekać na wyrok sądu.
-
M
monika82 · 2 miesiące temu
tak, ale w takiej małej społeczności to może być jeszcze gorsze. napięcia między ludźmi są w takich sytuacjach bardzo intensywne
-
Ł
łukasz8 · 2 miesiące temu
tyle lat służby, a teraz obaj w takim traumatycznym wydarzeniu... smutne.
-
G
gość · 2 miesiące temu
czy tam byli swiadkowie tej bojki? to moze wele wyjasnic