Zarzuty podpalenia łodzi w Gdańsku: dwóch mężczyzn z zakazem opuszczania kraju
Dwóch mężczyzn w wieku 30 i 38 lat usłyszało zarzuty w związku z podpaleniem dwóch łodzi w Marinie Gdańsk. Zdarzenie miało miejsce w nocy z 27 na 28 lipca, a sprawcy mogą spędzić w więzieniu nawet 10 lat.
Noc z 27 na 28 lipca 2026 roku przyniosła dramatyczne wydarzenia w gdańskiej Marinie, gdzie na nabrzeżu przy ul. Doki doszło do pożaru dwóch łodzi. W wyniku intensywnego ognia jedna z jednostek całkowicie zatonęła, a druga została częściowo zniszczona. Ogień stanowił realne zagrożenie dla pozostałych statków cumujących w pobliżu.
Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano trzy zastępy straży pożarnej oraz statek pożarniczy. Ich szybka interwencja pozwoliła opanować żywioł. Po ugaszeniu pożaru, śledczy rozpoczęli szczegółowe oględziny terenu, zabezpieczając ślady i analizując nagrania z monitoringu. Te działania umożliwiły wytypowanie osób, które mogły mieć związek z podpaleniem, o czym poinformowała Edyta Krefta z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Podejrzenia i zarzuty
Policja zatrzymała dwóch mężczyzn w wieku 30 i 38 lat. Obaj zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Oliwa, gdzie usłyszeli zarzuty dotyczące zniszczenia mienia. Za to przestępstwo grozi im kara do ośmiu lat pozbawienia wolności, jednak w przypadku mienia znacznej wartości może ona wzrosnąć nawet do 10 lat więzienia.
Wobec zatrzymanych zastosowano środki zapobiegawcze. Obejmują one dozór policyjny, zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonego, a także między sobą. Ponadto, mężczyźni nie mogą opuszczać kraju. Wobec 30-latka prokurator zdecydował również o poręczeniu majątkowym w wysokości 10 tysięcy złotych.
Kontekst i wcześniejsze incydenty
Pożar nastąpił w kontekście rosnących napięć na Motławie. Lokalni armatorzy od pewnego czasu borykają się z problemami związanymi z dostępem do przystani oraz trudnościami technicznymi dotyczącymi kładki nad Ołowianką. Te okoliczności dodatkowo pogłębiają problemy środowiska żeglarskiego.
Zatrzymani mężczyźni są podejrzewani o próbę podpalenia, o której wcześniej informował jeden z właścicieli jednostek. Analiza nagrań z wcześniejszych zdarzeń wskazywała na próby uszkodzenia łodzi, co sugeruje, że obecny pożar mógł być eskalacją wcześniejszych działań.
Komentarze (8)
-
K
kierowca · 3 tygodnie temu
Fajnie, że ich złapali. Mam nadzieję, że sprawiedliwość zostanie wymierzona jak należy!
-
F
fsmg · 3 tygodnie temu
Może i dostaną 10 lat, ale w polskich więzieniach to nie jest żaden strach. Zwykle wychodzą po kilku latach na wolność
-
P
proszę pana · 1 miesiąc temu
Pewnie mysleli ze to ujdzie im na sucho. Jak mozna doi w tak glupi sposob? Od teraz pewnie beda musieli pilnowac sie na kazdym kroku
-
M
myślący · 1 miesiąc temu
Nie rozumiem jak można coś takiego zrobić. Zniszczenie mieia to jedna sprawa ale czyjeś marzenia? Okropne!
-
A
a po co · 1 miesiąc temu
w sumie się zgadzam z ewą, ale czasem ludzie działają w afekcie. to nie jest jeszcze usprawiedliwienie, ale warto o tym mówić.
-
D
Darek H. · 1 miesiąc temu
Niesamowite, co ludzie potrafią zrobić. Powinni dostać surowe kary!
-
B
bez nazwiska · 1 miesiąc temu
tak im się odechce jak wyjdą za kratki! haha
-
W
wawa · 1 miesiąc temu
ciekawe co ich do tego skłoniło... może jakieś problemy finansowe?