Zbigniew Bogucki na 'liście wrogów Ukrainy': reakcja Kancelarii Prezydenta RP
Szef Kancelarii Prezydenta RP, Zbigniew Bogucki, został wpisany na 'listę wrogów Ukrainy' prowadzoną przez ukraińską organizację Myrotworeć. W odpowiedzi na to zdarzenie Kancelaria Prezydenta RP odwołała się do wcześniejszych publicznych oświadczeń, a sam Bogucki skrytykował brak reakcji polskich władz.
Zbigniew Bogucki, pełniący funkcję szefa Kancelarii Prezydenta RP, 6 lipca 2026 roku znalazł się na liście prowadzonej przez ukraińską organizację pozarządową Myrotworeć. Organizacja ta zajmuje się badaniem oznak przestępstw przeciwko bezpieczeństwu narodowemu Ukrainy. Wpisanie Boguckiego na listę spotkało się z pytaniem skierowanym do Biura Mediów i Listów Prezydenta. Odpowiedź nadeszła 22 lipca 2026 roku.
Kancelaria Prezydenta RP w swoim komunikacie wskazała, że zarówno ona, jak i jej przedstawiciele, publicznie odnosili się już do poruszanych kwestii. Podano również, że dotychczasowe stanowiska były przekazywane w oficjalnych komunikatach i wypowiedziach medialnych, a odpowiednie informacje są dostępne między innymi na stronie prezydent.pl.
Krytyka ze strony Boguckiego
Sam Zbigniew Bogucki jeszcze 6 lipca wieczorem skomentował całą sytuację w mediach społecznościowych, zwracając się bezpośrednio do organizacji Myrotworeć. Zapewnił, że nadal będzie wspierał ludzi cierpiących w Ukrainie z powodu polityki Rosji.
Jednocześnie Bogucki zadeklarował, że nie przestanie nazywać „ukraińskich szowinistów z UPA i OUN” zbrodniarzami, którzy dopuścili się ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Podkreślił, że nigdy nie zaakceptuje kultu tych postaci ani nazywania ich 'bohaterami', domagając się godnego pochówku ofiar 'banderyzmu'. Stwierdził, że nie jest wrogiem Ukrainy, lecz 'wrogiem banderyzmu, kłamstw historycznych i próby przemilczenia leżących w zbiorowych mogiłach Ofiar ukraińskiego szowinizmu'.
Brak reakcji polskich władz i kontekst pomocy
16 lipca Zbigniew Bogucki odniósł się do sprawy ponownie w wywiadzie dla telewizji wPolsce24. W rozmowie wyraził swoje zaskoczenie i frustrację brakiem reakcji ze strony polskich władz na jego wpisanie na wspomnianą listę. Zauważył, że wpisanie go na listę nastąpiło po tym, jak użył określenia 'Małopolska Wschodnia'.
Bogucki argumentował, że wpisanie osoby publicznej na taką listę jest niedopuszczalne, zwłaszcza biorąc pod uwagę skalę pomocy humanitarnej, jaką Polska udzieliła Ukrainie. Wspomniał, że jako wojewoda zachodniopomorski (w latach 2020-2023) koordynował pomoc dla ukraińskich uchodźców, a po wybuchu wojny pojechał prywatnie do Ukrainy z transportem pomocy humanitarnej. Stwierdził, że choć ukraińskie władze mogą twierdzić, że nie mają z tym nic wspólnego, brakuje jakiejkolwiek reakcji z ich strony na wpisanie go na listę, co powinno nastąpić w relacjach między partnerami.
Komentarze (5)
-
K
kierowca · 1 miesiąc temu
Zgadzam się z tym że Kancelaria Prezydenta powinna stanowczo reagować na takie działania. Jakim cudem ktoś z Polski mógł się znaleźć na tej liście?
-
A
a teraz · 2 miesiące temu
to jest skandal, ze tak sie dzieje w relacjach miedzy krajami
-
T
tomek123 · 2 miesiące temu
moim zdaniem to niepotrzebne szumienie wokół tego tematu. powinniśmy skupić się na współpracy z ukrainą, a nie na osobistych sporach.
-
M
Magda2003 · 2 miesiące temu
Haha, to trochę jak z tej bajki o chłopcu, który krzyczł wilk. A potem co? Nikt nie reaguje na prawdziwe zagrożenia
-
A
Aneta1980 · 2 miesiące temu
Sam Bogucki podkreśla, że Polska powinna mieć solidne podstawy do swojej polityki zagranicznej. Nie możemy pozwolić na to, by opinie organizacji pozarządowych wpływały na nasze decyzje.