Onkoczepki coraz szerzej dostępne w Polsce: Nowe wsparcie dla pacjentek onkologicznych
Coraz więcej polskich szpitali wprowadza nowoczesne systemy chłodzenia skóry głowy podczas chemioterapii, określane jako onkoczepki. Technologia ta ma na celu ograniczenie utraty włosów, co stanowi istotne wsparcie psychologiczne dla pacjentek walczących z nowotworami.
Utrata włosów jest dla wielu pacjentek onkologicznych, zwłaszcza chorujących na nowotwory piersi i ginekologiczne, jednym z najbardziej dotkliwych skutków ubocznych chemioterapii. Wpływa nie tylko na wygląd, ale również na samoocenę i psychiczne samopoczucie. Jak podkreśla dr hab. n. med. Ewa Nowakowska-Zajdel, kierowniczka Oddziału Onkologii Klinicznej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 4 w Bytomiu, statystyki wskazują, że nawet 8 procent kobiet może odmówić leczenia z powodu obaw związanych z tym efektem ubocznym. Właśnie w takich przypadkach z pomocą przychodzą onkoczepki, które są już dostępne w bytomskiej placówce.
Jak działa onkoczepek?
Mechanizm działania chemioterapii polega na niszczeniu szybko dzielących się komórek nowotworowych, ale niestety dotyka również zdrowych komórek, takich jak te znajdujące się w mieszkach włosowych. System chłodzenia skóry głowy wykorzystuje silikonowy czepek, przez który przepływa schłodzony płyn. Niska temperatura powoduje zwężenie naczyń krwionośnych w skórze głowy, ograniczając tym samym dopływ krwi, a więc i leków chemioterapeutycznych do mieszków włosowych. Chłodzenie spowalnia również procesy komórkowe, czyniąc mieszki włosowe mniej podatnymi na działanie leków. Choć metoda ta nie zawsze całkowicie zapobiega wypadaniu włosów, może znacząco je ograniczyć, sprawiając, że włosy jedynie się przerzedzają, zamiast całkowicie wypaść.
Zalety i wyzwania stosowania
Skuteczność chłodzenia skóry głowy potwierdzają badania, zwłaszcza w przypadku terapii pachytakselem i karboplatyną, gdzie 50-80% pacjentek może zachować włosy w zadawalającym stanie. Oprócz fizycznych korzyści, onkoczepki oferują także znaczące wsparcie psychologiczne. Pacjentki chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami, wskazując, że mimo uciążliwości związanych z czasem trwania zabiegu i możliwym uczuciem zimna czy ucisku, możliwość zachowania włosów znacząco poprawia ich komfort psychiczny w trakcie leczenia.
Jak zaznacza dr Nowakowska-Zajdel, w bytomskim szpitalu system ten jest już aktywnie wykorzystywany, a pierwsze pacjentki zakończyły terapię, podczas gdy kolejne są w trakcie leczenia. Procedura wymaga cierpliwości, czepek zakłada się około pół godziny przed podaniem cytostatyków, a chłodzenie kontynuuje się w trakcie i po zakończeniu terapii, co może wydłużyć wizytę w szpitalu nawet do pięciu-sześciu godzin. Mimo tych niedogodności, wiele kobiet decyduje się na jej zastosowanie, podkreślając, że możliwość uniknięcia całkowitej utraty włosów jest dla nich niezwykle cenna.
Komentarze (5)
-
P
podatnik · 1 miesiąc temu
Zgadzam się, to krok w dobrym kierunku. Utrata włosów to dla wielu kobiet wielka trauma, a takie technologie mogą poprawić ich samopoczucie. Ważne, żeby szpitale były dobrze wyposażone w te urządzenia, bo dostępność to kluczowa kwestia. Ja sama miałam bliską osobę z nowotworem i wiem, ile to znaczy. Każdy szczegół jest ważny w tym trudnym okresie.
-
U
user7788 · 2 miesiące temu
cudownie że coś takiego wchodzisz do polski mam nadzieję że to się upowszechni w całym kraju!
-
K
ktos_z_boku · 2 miesiące temu
świetna sprawa! to może naprawdę pomóc wielu kobietom w trudnym czasie.
-
P
Polak · 2 miesiące temu
Ciekawe czy te onkoczepki są już dostępne w moim szpitalu? Muszę to sprawdzić.
-
W
wawa · 2 miesiące temu
Ktos mi powiie, czy to naprawde dziala? Bo tyle sie slyszy o takich nowinkach, a potem roznie bywa.