Tragiczny atak w Berlinie: 65-letnia Polka ofiarą zamachu terrorystycznego w Tiergarten
W stolicy Niemiec doszło do islamistycznego zamachu terrorystycznego, w którym zginęła 65-letnia Polka, a 29 osób zostało rannych. Sprawca ataku, 21-letni Abdul B., znany ze środowisk islamistycznych, został zastrzelony przez policję.
25 lipca 2026 roku, tuż przed godziną 22:00, berliński park Tiergarten stał się miejscem tragicznego wydarzenia. Samochód wjechał w tłum uczestników Parady Równości (Christopher Street Day), która odbywała się w centrum miasta, nieopodal Bramy Brandenburskiej i Placu Poczdamskiego.
W wyniku ataku jedna osoba zginęła, a 29 zostało rannych, w tym kilka osób w stanie ciężkim. Ofiarą śmiertelną, jak potwierdzono, była 65-letnia Polka z Warszawy, a wśród rannych znalazła się także jej córka.
Przebieg ataku i obława
Kierowca białej furgonetki, po wjechaniu w tłum, uderzył pojazdem w drzewo, a następnie uciekł pieszo z miejsca zdarzenia. Według informacji niemieckiego ministra spraw wewnętrznych Alexandra Dobrindta, sprawca użył także broni białej, prawdopodobnie maczety, do ataku na ludzi. Po incydencie Parada Równości została natychmiast zakończona, a organizatorzy wezwali uczestników do powrotu do domów. Policja zamknęła dostęp do okolic Placu Poczdamskiego, rozpoczynając zakrojoną na szeroką skalę obławę z udziałem jednostek specjalnych i śmigłowców.
Kilka godzin później, w niedzielę wieczorem, podejrzany Abdul B. został zlokalizowany na terenie ogródków działkowych w dzielnicy Spandau. Gdy mężczyzna ruszył z bronią białą na funkcjonariuszy, ci użyli broni palnej. Mimo natychmiastowej reanimacji 21-latek zmarł na miejscu.
Kim był sprawca i jego motywy
Niemiecki minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt określił atak jako islamistyczny zamach terrorystyczny. Sprawca, 21-letni Abdul B., był obywatelem Niemiec libańskiego pochodzenia, urodzonym w Niemczech w 2005 roku. Był znany służbom ze swoich powiązań z berlińskimi środowiskami islamistycznymi. Wcześniej miał problemy z prawem związane z terroryzmem i był klasyfikowany jako potencjalnie niebezpieczna osoba.
Media podawały, że Abdul B. próbował dołączyć do Państwa Islamskiego, a pod koniec 2025 roku został aresztowany po powrocie z Libanu. Do maja 2026 roku przebywał w areszcie dla nieletnich, a po zwolnieniu miał wziąć udział w programie deradykalizacyjnym.
Reakcje i solidarność
Burmistrz Berlina Kai Wegner skomentował atak jako napaść na „wolne i otwarte na świat społeczeństwo” oraz „na wolność” miasta. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz nazwał wydarzenie „ohydnym czynem” i „atakiem na nasze społeczeństwo”, podkreślając, że Niemcy będą bronić swoich wartości i że „w naszym społeczeństwie nie ma miejsca dla ekstremistów”.
Konsul RP w Berlinie, po potwierdzeniu tożsamości polskiej ofiary, zadeklarował kontakt z niemieckimi władzami i zapewnienie rodzinie niezbędnego wsparcia konsularnego. W miejscu ataku w Tiergarten mieszkańcy Berlina składali kwiaty i zapalali znicze, a w okolicy Bramy Brandenburskiej zebrały się tysiące osób, by wyrazić solidarność z ofiarami i społecznością LGBT.
Komentarze (6)
-
D
darek11 · 1 miesiąc temu
masakra... co się dzieje z tymi ludźmi? biedna pani.
-
E
ewa_k · 1 miesiąc temu
wiecej takich wypadkow, a w koncu ludzie przestana czuc sie bezpiecznie
-
A
adam64 · 2 miesiące temu
ciekawe, jakie będą reperkusje dla niemieckich władz
-
S
sąsiad · 2 miesiące temu
no co za skandal, takie cos nie powinno sie zdarzac!
-
T
Tomasz1986 · 2 miesiące temu
Widać, że problem z ekstremizmem islamskim nie znika. Musimy działać na rzecz większej integracji i edukacji, aby zapobiec takim sytuacjom. Równocześnie władze powinny postarać się lepiej kontrolować osoby z podejrzanymi powiązaniami. W przeciwnym razie, za chwilę mamy kolejny atak
-
A
adam36 · 2 miesiące temu
straszna tragedia, wspolczuje rodzinie