Spadek popytu na nowe mieszkania w metropoliach
W drugim kwartale 2026 roku odnotowano znaczący spadek popytu na nowe mieszkania w największych polskich miastach, co może wskazywać na zmieniające się trendy na rynku nieruchomości.
Dane za drugi kwartał 2026 roku pokazują zmniejszenie zainteresowania nowymi mieszkaniami w kluczowych polskich metropoliach. Po dynamicznym początku roku sprzedaż spadła kwartał do kwartału w miastach takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław i Poznań.
Największy spadek sprzedaży odnotowano w Łodzi o 28 procent, w Trójmieście o 25 procent oraz we Wrocławiu o 24 procent. W Warszawie liczba sprzedanych mieszkań zmniejszyła się o 21 procent.
Ubiegły rok a obecna sytuacja
Porównując obecne wyniki z analogicznym okresem roku ubiegłego, sytuacja wyglądała inaczej. Wówczas największy wzrost sprzedaży zaobserwowano w Krakowie (17 procent), Łodzi (9 procent) i Warszawie (7 procent). Jedynie w Trójmieście, w porównaniu rok do roku, sprzedaż była niższa o 21 procent.
Podaż i oferta deweloperów
Przez drugi kwartał z rzędu podaż nowych mieszkań była mniejsza niż sprzedaż. W siedmiu największych aglomeracjach deweloperzy wprowadzili na rynek blisko 9,9 tysiąca mieszkań, co stanowi spadek o 16 procent w stosunku do pierwszego kwartału 2026 roku.
Na tym tle wyróżniały się Warszawa i Łódź, gdzie liczba mieszkań wprowadzonych do sprzedaży wzrosła odpowiednio o 8 procent i 27 procent. Mimo to, oferta mieszkań pozostaje szeroka. Pod koniec czerwca w Warszawie dostępnych było około 17 tysięcy mieszkań, w Krakowie 11,5 tysiąca, w Łodzi blisko 11,5 tysiąca, a w Trójmieście ponad 9 tysięcy. Oznacza to, że kupujący nadal mają duży wybór.
Coraz większy udział w ofercie stanowią mieszkania już oddane do użytkowania, stanowiące w czerwcu około 24 procent wszystkich dostępnych lokali. Jest to szczególnie widoczne w Poznaniu, gdzie gotowe mieszkania to niemal jedna trzecia całej oferty. Wysoki udział lokali gotowych odnotowano również w Łodzi, Wrocławiu, Krakowie, Katowicach i Warszawie.
Stabilizacja cen i perspektywy
Drugi kwartał przyniósł także stabilizację średnich cen metra kwadratowego mieszkań. Ewentualne wzrosty wynikały głównie ze zmian struktury cenowej oferty, a nie z powszechnych podwyżek. Warszawa pozostaje najdroższą metropolią, ze średnią ceną metra kwadratowego nowych mieszkań wynoszącą pod koniec czerwca blisko 19,9 tysiąca złotych.
Większa aktywność sprzedażowa jest prognozowana dopiero na czwarty kwartał 2026 roku. Nie oczekuje się istotnych zmian w koszcie finansowania zakupu mieszkania, ponieważ stopy procentowe mają pozostać bez zmian (3,75 procent) do końca roku.
Komentarze (5)
-
P
prawda · 2 miesiące temu
a komu to potrzebne wszyscy narzekaja na wysokie raty kredytow
-
K
kto za to odpowie? · 2 miesiące temu
na pewno wpływa na to inflacja i wyższe stopy procentowe, wiele osób wstrzymuje się z zakupami, bo nie wiedzą co będzie
-
F
fsmg · 3 miesiące temu
Zgadzam się w pełni, kto dziś kupi mieszkanie za takie pieniądze? To już nie ma sensu
-
E
Ewa · 3 miesiące temu
To normalne, że popyt maleje, bo młodzi ludzie w ogóle nie mają na wkład własny. Czasy się zmieniają, a nieruchomości zostają drogie jak były. Moim zdaniem potrzebujemy więcej mieszkań socjalnych. W przeciwnym razie nie ma co liczyć, że młode pokolenie osiedli się w miastach.
-
B
było minęło · 3 miesiące temu
No właśnie ceny zwalają z nóg...